Tuż przed meczem Lecha przekazano koszmarne wieści. Nie żyje były trener "Kolejorza"
W czwartek, o godz. 20:30, Lech Poznań na stadionie przy ul. Bułgarskiej rozpocznie pierwsze spotkanie ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy. Rywalami "Kolejorza" jest KRC Genk. Kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem klub przekazał bardzo smutne wieści. W wieku 84 lat zmarł Roman Łoś - trener poznańskiej drużyny w końcówce lat 70.

Roman Łoś przyszedł na świat 30 czerwca 1941 roku na kresach wschodnich. Ukończył poznańską Akademię Wychowania Fizycznego. W międzyczasie rozpoczął piłkarską karierę na pozycji napastnika.
Następnie przeniósł się na ławkę trenerską. Obejmował m.in. drużyny, takie jak: Ina Goleniów, Stilon Gorzów, Lechia Zielona Góra, Szombierki Bytom czy BKS Stal Bielsko-Biała. Później związał się z Lechem Poznań.
Nie żyje Roman Łoś. Lech pożegnał byłego trenera
Jak czytamy na oficjalnej stronie Lecha, Roman Łoś był związany z klubem wiele lat w roli asystenta. Dwa razy miał okazję przejąć pierwszy zespół. Latem 1978 roku zastąpił na tej posadzie Jerzego Kopę, a rok później - od października do grudnia - był już jego następcą.
Łoś był prawdziwym łowcą talentów. Do ekipy "Kolejorza" sprowadził zawodników, którzy stawali się gwiazdami. Mowa o chociażby Mirosławie Okońskim, Jarosławie Araszkiewiczu czy Damianie Łukasiku. Doświadczony szkoleniowiec zmarł w czwartek 21 sierpnia.
"Pogrążonej w żałobie rodzinie wyrazy współczucia składa cała rodzina byłych i obecnych przedstawicieli Lecha Poznań. Msza święta zostanie odprawiona w środę, 27 sierpnia o godzinie 11 w parafii Świętej Barbary w Luboniu, a pogrzeb tego dnia w samo południe na cmentarzu parafialnym w Luboniu" - napisano na stronie poznańskiego klubu.
O godz. 20:30 Lech rozpocznie pierwsze spotkanie w czwartej rundzie eliminacji głównej fazy Ligi Europy przeciwko belgijskiemu KRC Genk.










