Reklama

Reklama

Tur Turek liczy na lepszy sezon

Tur Turek przez kilkanaście dni znajdował się na prawdziwej huśtawce. Raz był - w związku ze zmieniającymi się ciągle decyzjami PZPN w sprawach kar za korupcję i licencje - w pierwszej, a raz w drugiej lidze piłkarskiej.

Tur Turek przez kilkanaście dni znajdował się  na prawdziwej huśtawce. Raz był - w związku ze zmieniającymi się  ciągle decyzjami PZPN w sprawach kar za korupcję i licencje - w  pierwszej, a raz w drugiej lidze piłkarskiej.

"Ostatecznie gramy w pierwszej lidze - powiedział kierownik Tura Mariusz Wachowicz. - I nie muszę ukrywać, że bardzo się z tego cieszymy. Będąc beniaminkiem w drugiej lidze, czyli obecnej pierwszej, w poprzednim sezonie zaskoczyliśmy wszystkich jesienią. Wówczas stanowiliśmy rewelację rozgrywek. Zupełnie inaczej było wiosną kiedy szybko straciliśmy pokaźny dorobek z pierwszej rundy. Na boisku przeżyliśmy gorycz degradacji, ale los w końcu uśmiechnął się do nas.

- Otrzymaliśmy już licencję. O to zresztą nie obawialiśmy się, ponieważ nie mamy żadnych problemów finansowych, a także kłopotów ze stadionem. Kompletujemy skład. Szukamy pięciu zawodników. Głównie ofensywnego i defensywnego pomocnika oraz napastników. Jesteśmy zdeterminowani. Trener Włodzimierz Tylak, który powrócił do nas po trzech latach, liczy na to, że będzie miał do dyspozycji zespół, który nie powinien obawiać się o utrzymanie w pierwszej lidze".

Reklama

Przed rozpoczęciem rozgrywek o punkty Tur rozegrał dotychczas spotkania kontrolne z: Lechem przegrywając w Poznaniu 1:3 (0:2), czwartoligowym MKS Kutno, z którym wygrał 2:1 (0:0) oraz już podczas rozpoczętego we wtorek zgrupowania w Wągrowcu z trzecioligowym Avansem Górnikiem Konin przegrywając 1:3 (0:1). W planie jeszcze 5 sparingów: 12 lipca w Wągrowcu przed południem z Victorią Koronowo i po południu z Unią Ustronie Morskie, 16 lipca z Zawiszą Bydgoszcz i z Unią Janikowo oraz - po powrocie ze zgrupowania - z Sokołem Aleksandrów Łódzki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL