Trzech Polaków na ustach Portugalczyków. Oto co zrobili w ligowym meczu. Werdykty wydane
Zgodnie z decyzją Francesco Farioliego Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski znaleźli się w wyjściowej jedenastce na niedzielny, wyjazdowy mecz przeciwko Estoril w 29. kolejce portugalskiej ligi. Goście wygrali 3:1, stawiając kolejny krok w stronę krajowego mistrzostwa. Jak spisali się reprezentanci Polski? Oto noty tamtejszych ekspertów.

Od lata zeszłego roku Jan Bednarek i Jakub Kiwior podbijają FC Porto. Polscy defensorzy szybko skradli serce portugalskich kibiców świetnymi i - co jeszcze ważniejsze - regularnymi występami na wysokim poziomie. Przypomnijmy, pierwszy z nich został wykupiony z Southampton za siedem i pół miliona euro, natomiast drugi jest wypożyczony z Arsenalu.
W styczniu do swoich rodaków dołączył Oksar Pietuszewski. 17-letni wychowanek Jagiellonii Białystok błyskawicznie zaaklimatyzował się w nowym klubie. Na tyle, że mimo bardzo młodego wieku jego nazwisko często pojawia się w podstawowej jedenastce. Tak stało się chociażby w ostatnią niedzielę.
Triumf FC Porto z Polakami w składzie. Portugalczycy przemówili
Cała trójka naszych kadrowiczów rozpoczęła wyjazdowe spotkanie z Estoril od pierwszej minuty. Bednarek i Kiwior wystąpili na pozycjach stoperów, obaj rozegrali pełne 90 minut.
W przeciwieństwie do Pietuszewskiego, którego po godzinie zmieniłBorja Sainz. Wcześniej 17-latek otrzymał żółtą kartkę za przepychanki i ostre przewinienie. Ostatecznie żaden z Polaków nie brał udziału przy trzech golach Porto. "Smoki" wygrały 3:1 dzięki trafieniom Pepe, Victora Froholdta i bramce samobójczej Xeki.
Mimo to portugalscy eksperci dziennika "A Bola" docenili ich za wkład w zwycięstwo. "Podania Estorilu w powietrzu były jak smakołyki, które polski obrońca chętnie przejmował. W grze przy ziemi panował absolutny spokój" - napisano nt. Jana Bednarka. Lider kadry Jana Urbana został oceniony na szóstkę.
Taką samą notę otrzymał Jakub Kiwior. "Mniej wyrazisty niż partner z linii obrony, ale równie skuteczny w defensywie. Nienaganny w interwencji w ostatniej chwili w 43. minucie. Rozsądnie oceniał ryzyko przy podaniach" - czytamy.
"7" w dziesięciopunktowej skali otrzymał natomiast Oskar Pietuszewski. "Pełen energii, nie tylko atakował, ale także pomagał w defensywie. W 35. minucie zagrał groźną piłkę do Gula, a przed przerwą wykonał dwa zwody: jeden z nich o włos nie zakończył się golem... W drugiej połowie wszedł na boisko z pełną energią, ale został zmieniony (60') po tym, jak naraził się na czerwoną kartkę" - odnotowano.
Wygrana sprawiła, że "Smoki" po 29. rozegranych meczach mają na koncie 76 pkt, pięć oczek przewagi nad drugim Sportingiem, który ma jeszcze zaległe spotkanie. W czwartek Porto zagra na wyjeździe z Nottingham Forest w rewanżowym starciu ćwierćfinału Ligi Europy. Pierwsze zakończyło się remisem 1:1.














