Reklama

Reklama

Trener zapytał zawodników, czy jeszcze mu ufają. Potem odszedł

Bernard Challandes, trener występującego w szwajcarskiej ekstraklasie zespołu FC Thun, postanowił przeprowadzić wśród piłkarzy swoiste referendum w sprawie dalszej współpracy. Większość zawodników była przeciw, więc szkoleniowiec zrezygnował z pracy.

Po przegranym spotkaniu ligowym z Lausanne Sports 0:3 Challandes poprosił piłkarzy, by w anonimowej ankiecie wypowiedzieli się, czy nadal w stu procentach popierają go i ufają jego metodom pracy. Większość odpowiedziała negatywnie.

"Trener zaakceptował opinię zawodników i zdecydował się zrezygnować z pracy, ponosząc konsekwencje swojego pomysłu" - poinformował w oświadczeniu szwajcarski klub.

61-letni szkoleniowiec prowadził wcześniej czołowe szwajcarskie drużyny, m.in. Young Boys Berno, Servette Genewa, FC Zurich, FC Sion czy Neuchatel Xamax.

Reklama

Ekipa FC Thun z dorobkiem 14 punktów zajmuje dziewiąte, przedostatnie miejsce w tabeli szwajcarskiej ekstraklasy. Nie wygrała jednak żadnego z ostatnich sześciu spotkań.

W sezonie 2005/06 zespół - jako wicemistrz kraju - awansował niespodziewanie do fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale dwa lata później spadł do drugiej ligi. Do Super League powrócił w 2009 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL