Reklama

Reklama

Trener Ukrainy: Nie damy się sprowokować

Trener reprezentacji Ukrainy Mychajło Fomienko uważa, że w piątkowym meczu eliminacji mistrzostw świata w Podgoricy największym przeciwnikiem jego podopiecznych będzie zachowanie czarnogórskich piłkarzy i kibiców. "Nie damy się jednak sprowokować" - zaznaczył.

"Prowokacja to wróg numer jeden, z którym musimy sobie poradzić. Dlatego też nie damy się sprowokować" - powiedział szkoleniowiec niebiesko-żółtych, dodając, że drużynę rywali ma doskonale rozpracowaną.

Reklama

Pytany na konferencji prasowej, co powiedział jednemu z najbardziej zadziornych swoich piłkarzy - 25-letniemu Jewchenowi Chaczeridiemu - odparł, że przecież nie w każdym meczu ten obrońca eksploduje.

Fomienko nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego stopera Ołeksandra Kuczera. W Podgoricy zastąpi go w podstawowym składzie kolega klubowy z Szachtara Donieck Jarosław Rakicki.

Fomienko zdaje sobie sprawę, że zawodnicy po zakończonym sezonie ligowym myślami są już na wakacjach. Nie zamierza zbytnio walczyć z tym przekonaniem, gdyż uważa, że nie zmieni ich mentalności. "Z tym nic się nie da zrobić, ale spróbujemy się jeszcze ten jeden raz skoncentrować" - dodał.

64-letni Fomienko na stanowisku selekcjonera zastąpił w grudniu ubiegłego roku Olega Błochina, który zrezygnował we wrześniu, obejmując Dynamo Kijów. W tym okresie prowadzili kadrę Andrij Bal i Aleksander Zawarow.

W drugim piątkowym meczu Polska zagra w Kiszyniowie z Mołdawią.

W tabeli grupy H prowadzi z 14 punktami Czarnogóra, wyprzedzając Anglię - 12, Polskę i Ukrainę po 8, Mołdawię - 4 oraz San Marino - 0. Dwie czołowe drużyny rozegrały jednak o jeden mecz więcej niż reszta.

Wyniki, terminarz i tabela grupy H eliminacji MŚ 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje