Reklama

Reklama

Trener Tottenhamu uspokaja kibiców

Mimo że wygrał w dwumeczu z Wisłą Kraków i doprowadził Tottenham do fazy grupowej Pucharu UEFA, Juande Ramos nie może być pewny swojej przyszłości.

Coraz częściej mówi się, że 54-letni trener straci pracę, ale sam stara się zachować spokój i niczym mężny kapitan na tonącej łajbie przekonuje: - Nie ma powodów do paniki!

Mecz z Wisłą w Krakowie miał być przełomowy. Ale Tottenham, zamiast odbić się od dna, przegrał kolejny mecz. Tym razem z beniaminkiem Hull City. Jednak po spotkaniu trener Ramos zadziwił wszystkich. Stwierdził, że jego drużyna jest na dobrej drodze, aby wyjść z kryzysu.

- Trudno to wyjaśnić, ale jeśli moi piłkarze nadal będą w ten sposób podchodzić do meczów, już wkrótce powinniśmy zacząć piąć się w górę tabeli - zaskoczył wszystkich Ramos. I dodał: - Nie strzeliliśmy bramki, ale bardzo ciężko pracowaliśmy. Jeśli będzie tak dalej, zwycięstwa same przyjdą.

Reklama

Ramos ma jednak wyjątkowo mało czasu. Jeśli obiecane zwycięstwa jak najszybciej nie nadejdą, to jego łajba zatonie, a sam straci pracę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL