Tragedia za naszą wschodnią granicą. Zmarł tuż po meczu, kojarzył go cały kraj
Ogromnym dramatem zakończyło się jedno ze spotkań weteranów, które zorganizowano w Ukrainie. Tuż po ostatnim gwizdku sędziego nadeszły tragiczne wieści związane z Andrijem Połuninem. Kilkakrotny reprezentant kraju doznał ataku serca i pomimo ogromnych wysiłków lekarzy nie udało się uratować jego życia. Kibice są w szoku, ponieważ doskonale kojarzą tego piłkarza z dobrej gry w ubiegłym stuleciu. Pomocnikowi w przeszłości niewiele brakowało do tego, by zwyciężyć w prestiżowym plebiscycie.

Za naszą wschodnią granicą początkowo nic nie zapowiadało tragedii. Andrij Połunin wziął udział w potyczce wraz z kolegami po fachu, którzy podobnie jak on już dawno zakończyli zawodowe kariery. W pewnym momencie znany gracz poczuł się słabo. Sytuacja zrobiła się dramatyczna, ponieważ okazało się, że doznał ataku serca. Medycy od razu przystąpili do akcji. Niestety ich starania nie zaowocowały szczęśliwym zakończeniem. Po zakończeniu meczu potwierdzono śmierć zasłużonego pomocnika.
Nie jest przesadą stwierdzenie, iż cała piłkarska Ukraina pogrążyła się w żałobie. W swoich najlepszych czasach 55-latek był jednym z czołowych piłkarzy w kraju leżącym we wschodniej Europie. Dziewięciokrotnie wystąpił dla kadry narodowej. W niebiesko-żółtych barwach zawodnik strzelił jednego gola. I to w prestiżowym starciu z Włochami. Kibice oraz eksperci bardzo go cenili. Najlepszy na to dowód? Druga lokata zajęta w plebiscycie na ukraińskiego piłkarza roku 1992.
Nie żyje Andrij Połunin. Kluby żegnają znanego ukraińskiego piłkarza
Na wyobraźnię działa także lista klubów, w których grał. Znajdują się na niej między innymi Dnipro Dniepropetrowsk, Krywbas Krzywy Róg, Karpaty Lwów czy CSKA Kijów. Do tego doszedł choćby szesnastomeczowy epizod w Bundeslidze. Po zakończeniu kariery Andrij Połunin pozostał przy ukochanej dyscyplinie, w kilku ośrodkach pełniąc funkcję trenera oraz dyrektora sportowego. Ostatnio pracował w zespole Metalist 1925 Charków.
To właśnie ta ekipa we wzruszający sposób pożegnała dziewięciokrotnego reprezentanta Ukrainy na oficjalnej stronie internetowej. "Jesteśmy w żałobie. Wczoraj, w wieku 55 lat, serce Andrija Wiktorowicza Połunina przestało bić. Do tragicznego zdarzenia doszło po meczu weteranów w Łucku, w którym brał udział. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim Andrija Wiktorowicza. Klub łączy się z Wami w bólu po stracie" - napisali.
"W 1998 roku Połunin dołączył do Karpat, spędził 14 meczów w zielono-białej koszulce i świętował strzeloną bramkę. Trafienie Połunina w przedostatniej rundzie sezonu 1997/1998 na terenie donieckiego "Metalurga" przyniosło nam zwycięstwo 1:0, a w końcowym rozrachunku - brązowe medale mistrzostw Ukrainy" - przekazały natomiast Karpaty Lwów.












