Totalne szaleństwo. Koszmar nie chce się skończyć. Była 90+6. minuta [WIDEO]
To był iście hollywoodzki finał rywalizacji o mundial w grupie F. Przed ostatnią serią gier Węgrom wystarczył remis w domowej konfrontacji z Irlandią, by zapewnić sobie miejsce w barażach. Jeszcze w szóstej minucie doliczonego czasu gry było 2:2. Ale wtedy goście zadali trzeci cios, definitywnie wyrzucając "Madziarów" za burtę. Pokonani na udział w finałach MŚ czekają... od 1986 roku.

Selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski był Antoni Piechniczek, a liderem kadry - Zbigniew Boniek. Bardzo dawne czasy, rok 1986. Wtedy właśnie Węgrzy po raz ostatni brali udział w finałach MŚ.
Lamentowaliśmy przez całe 16 lat, że globalny czempionat odbywa się bez nas. Co mają dzisiaj powiedzieć "Madziarzy"? Ich absencja w największym futbolowym święcie potrwa co najmniej 44 lata(!).
Koszmar w Budapeszcie. Węgrzy żegnają się z marzeniami o mundialu. Gol w ostatnich sekundach meczu
Rywalizację w grupie F wygrali Portugalczycy, którzy w niedzielne popołudnie rozgromili u siebie Armenię 9:1. Dokonali tego bez pomocy Cristiano Ronaldo, pauzującego za czerwoną kartkę z Dublina. Mogą już świętować awans na przyszłoroczny mundial.
Przed pierwszym gwizdkiem rozgrywanego równolegle meczu z Irlandią węgierska ekipa miała teoretyczną szansę na prześcignięcie Portugalczyków. Realnie toczyła jednak walkę o drugie miejsce w grupie, co dawało prawo gry w barażach. Wystarczył remis przed własną publicznością.
Aż do 80. minuty gospodarze prowadzili 2:1. Wtedy właśnie do remisu doprowadził Troy Parrott, 23-letni napastnik Az Alkmaar. Węgrzy musieli wytrwać kilkanaście minut, ale to zadanie przerosło ich siły.
Arbiter doliczył pięć minut do podstawowego czasu gry. Gdy zegar wskazywał dokładnie 90+5:11 piłka po raz kolejny znalazła się w bramce gospodarzy. Hat-tricka na Pusaks Arena zaliczył Tarrott, który po chwili utonął w ramionach szalejących ze szczęścia kolegów.
Irlandzcy kibice wpadli w euforię, pozostałe sektory zamarły w bezruchu. Węgry zagrają w mistrzostwach świata najwcześniej w 2030 roku. Chyba że klątwa trwająca już cztery dekady jeszcze raz okaże się nie do przełamania.
Parrott tymczasem przeżywa najwspanialsze chwile w karierze. Cztery dni temu zdobył obie bramki w wygranym 2:0 meczu z Portugalią. W drużynie narodowej rozegrał do tej pory 33 spotkania i strzelił 10 goli.






![Liga Konferencji w pigułce: najlepsze gole w 74 sekundy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2KCRVSB5SKGL-C401.webp)





