Reklama

Reklama

Torres wskazał Barcelonę

"W mojej głowie na razie jest tylko Atletico, ale pewnego dnia będę chciał zmienić klub i FC Barcelona jest jedynym zespołem w Hiszpanii, którego mógłbym wybrać" - wyznał na łamach "El Mundo Deportivo" Fernando Torres.

"W mojej głowie na razie jest tylko Atletico, ale pewnego dnia będę chciał zmienić klub i FC Barcelona jest jedynym zespołem w Hiszpanii, którego mógłbym wybrać" - wyznał na łamach "El Mundo Deportivo" Fernando Torres.

Pozyskaniem niespełna 21-letniego napastnika Atletico Madryt, którego kontrakt z klubem z Vicente Calderon obowiązuje do 30 czerwca 2008 roku, zainteresowane są najbogatsze europejskie kluby z Chelsea i Realem na czele. Popularny "El Nińo" ("dzieciak") jasno jednak wskazał, że jego następnym przystankiem w karierze może być Barcelona.

"To zaszczyt dla mnie, że mną osobą interesuje się taki klub jak FC Barcelona. To w tej chwili najlepszy zespół w Hiszpanii, jeden z najsilniejszych w Europie i to jest dodatkowy powód do satysfakcji. W takim klubie mógłbym kontynuować swoją karierę" - wyjaśnił Fernando Torres.

Reklama

Sprawa wyboru kolejnego klubu "dzieciaka" wydaję się więc prosta, niemniej jeśli działacze z Katalonii chcieliby widzieć utalentowanego napastnika w kadrze klubu z Camp Nou jeszcze przed 30 czerwca 2008 roku, muszą się liczyć z wydatkiem ... 80 milionów euro! Taka bowiem kwota widnieje w klauzuli zerwania obowiązującej umowy z Atletico.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL