Reklama

Reklama

Torres: Gole wkrótce przyjdą

Fernando Torres, napastnik Chelsea Londyn, wierzy, że "gole wkrótce przyjdą" i w końcu przełamie się na Stamford Bridge.

Hiszpan, odkąd w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego przeprowadził się do stolicy Anglii z Liverpoolu, nie zdobył jeszcze dla nowego klubu bramki, chociaż rozegrał siedem spotkań.

Obecnie Torres, który kosztował "The Blues" 50 milionów funtów, co jest rekordem transferowym na Wyspach, przyjechał na zgrupowanie reprezentacji przed meczem z Czechami w eliminacjach Euro 2012.

Piłkarz uważa jednak, że jego problemy w lidze nie będą mieć przełożenia na grę w drużynie narodowej.

Reklama

- Nie jestem zaniepokojony faktem, że jeszcze nie strzeliłem gola dla Chelsea - powiedział Torres w czasie wizyty w swoim rodzinnym mieście Fuenlabrada koło Madrytu.

- To jest problem dla gazet, a nie dla mnie. Jestem przekonany, że gole wkrótce przyjdą, ale ważniejsze jest, żeby Chelsea wygrywała niż, abym zdobywał bramki - dodał.

Na razie skuteczniejszy od Hiszpana jest obrońca David Luiz. Brazylijczyk, który na Stamford Bridge trafił w tym samym czasie, co Torres, już zdążył strzelić dwa gole i to przeciwko klubom z Manchesteru - United i City.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy I el. Euro 2012

Dowiedz się więcej na temat: Chelsea Londyn | Fernando Torres | Stamford Bridge

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne