To może być potężne tąpnięcie. Cały sezon anulowany? Aż 133 mecze "do powtórki"
Do końca zmagań w holenderskiej Eredivisie pozostały tylko trzy kolejki. Teoretycznie znamy już zdobywcę mistrzowskiego tytułu i pierwszego spadkowicza. Tylko czy na pewno? Robi się głośno o aferze paszportowej, która zatacza coraz szersze kręgi. W jej wyniku - to skrajnie pesymistyczna wersja - na dwóch najwyższych szczeblach rozgrywkowych powtórzyć należy... aż 133 spotkania. W praktyce oznacza to "detonację" sezonu 2025/26.

Istotę sprawy stanowi podwójne obywatelstwo co najmniej 25 zawodników. Mówiło się o tym od dłuższego czasu, ale temat nabrał impetu dopiero po marcowych meczach drużyn narodowych. I wygląda na to, że nie uda się go w żaden sposób wygasić.
Przepisy rangi państwowej wyraźnie stanowią, że posiadanie obcego paszportu w niektórych przypadkach oznacza zrzeczenie się holenderskiego obywatelstwa. A jeśli tak, gra w Eredivisie wymaga pozwolenia na pracę. Tyczy się to oczywiście tych piłkarzy, którzy reprezentują barwy krajów spoza Unii Europejskiej.
Eredivisie na finiszu. Co dalej z ligowym futbolem w Holandii? Sezon 2005/26 może się okazać przełomowy
Chodzi o zawodników, którzy z holenderskim paszportem występują w reprezentacji takich krajów jak Surinam, Indonezja czy Wyspy Zielonego Przylądka. Do tego sortu ekip trafiają piłkarze, którzy nie mają szans zagrać dla "Oranje".
Część holenderskich mediów twierdzi, że skoro występowali w ligowych rozgrywkach bez pozwolenia na pracę, mecze z ich udziałem należy anulować. Takich spotkań - na dwóch najwyższych szczeblach rozgrywkowych - naliczono aż 133. Ich ponowna organizacja nie wchodzi oczywiście w grę.
O popłochu jeszcze za wcześnie mówić, ale wiele klubów zdecydowało się już teraz nie wystawiać do gry zawodników, których obecność na murawie może generować problemy natury formalnej. Trenują, pobierają pensję, ale nie pomagają w batalii o ligowe punkty.
Sąd w Utrechcie rozpatruje w tej chwili pozew o powtórzenie meczu Go Ahead Eagles - NAC Breda. Cała piłkarska Holandia śledzi tę sprawę z zapartym tchem. Jeśli zapadnie wyrok pomyślny dla wnioskodawców, futbol w "Kraju Tulipanów" czekają zmiany o bezprecedensowej skali.
Na tę chwilę mistrzem Holandii AD 2026 pozostaje PSV Eindhoven. Pierwszym spadkowiczem - Heracles Almelo.











