Reklama

Reklama

To mecz Portugalia - Argentyna, a nie Ronaldo - Messi

To będzie mecz Portugalia kontra Argentyna, a nie pojedynek Cristiana Ronalda z Lionelem Messim, uważa Fernando Santos, selekcjoner europejskiego zespołu. Do starcia obu drużyn dojdzie dzisiaj na stadionie Old Trafford w Manchesterze.

Piszących o tym spotkaniu żurnalistów najwięcej zajmuje starcie pomiędzy dwoma największymi gwiazdami współczesnego futbolu, czyli Ronaldem i Messim, czego zupełnie nie rozumie szkoleniowiec Seleção das Quinas,

- Tylko was (dziennikarzy - przyp. red.) zajmuje ten problem, mnie nie. Gdybyście nie zadawali na ten temat pytań, nie musiałbym na nie odpowiadać. To wy o nim mówicie - mówił Santos na konferencji prasowej.

- Aż do teraz nie słyszałem, by Cristiano o tym mówił, to samo tyczy się Messiego. To wy robicie z tego największy problem - dodał.

Reklama

- Oczywiście rozumiem wasze zainteresowanie meczem takim jak ten, wielkim starciem, szczególnie w kontekście wręczenie "Złotej Piłki" (co nastąpi w styczniu 2015 - przyp. red.). Ja się jednak na tym nie skupiam. To nie jest pojedynek jeden na jednego. Gdyby tak było, to powiedziałbym Cristianowi, co zrobić, by powstrzymać Messiego, ale to nie ten przypadek - stwierdził Santos.

- Dlatego skupiam się, by przekazać mojemu zespołowi, jak ma zagrać przeciwko Argentynie, kiedy mamy piłkę i kiedy jej nie mamy, by osiągnąć nasz cel, którym jest zwycięstwo - zakończył.

Ronaldo i Messi zmonopolizowali nagrody dla najlepszego piłkarza świata. Od 2008 roku tylko oni dwaj sięgali po "Złotą Piłkę" - Argentyńczyk odebrał ją już czterokrotnie, a Portugalczyk dwa razy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne