Reklama

Reklama

Teodorczyk z czerwoną kartką. Anderlecht - Charleroi 1-3

Łukasz Teodorczyk ledwo co wrócił po dyskwalifikacji, a w najbliższym czasie znów czeka go przymusowy odpoczynek od piłki. Napastnik reprezentacji Polski pojawił się na boisku w 29. minucie, ale nie dotrwał do końca, bowiem pod koniec spotkania zobaczył dwie żółte kartki w odstępie czterech minut. W meczu o drugie miejsce Anderlecht przegrał u siebie z Charleroi 1-3 (0-1).

Belgijska Jupiler Pro League - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Kiedy Anderlecht stracił pierwszego gola, pogrążonego w kryzysie Teodorczyka jeszcze nie było na boisku. Polski napastnik oglądał z ławki, jak Kaveh Rezaei strzela z karnego w 16. minucie. Drugą złą wiadomość dla kibiców "Fiołków" przyniosła 29. minuta, kiedy o zmianę poprosił wyróżniający się w ostatnim czasie Adrien Trebel, którego zastąpił właśnie Teodorczyk. Pięć minut później swoistego hat tricka dopełnił środkowy obrońca Anderlechtu Olivier Deschacht, łapiąc drugą żółtą kartkę.

Po przerwie nie było lepiej dla gospodarzy. W 60. minucie Sven Kums wbił samobója, a Cristian Benavente w 74. minucie strzelił na 3-0. Mimo rozstrzygniętego wyniku do końca nie brakowało emocji, szczególnie za sprawą Teodorczyka. Polski napastnik w krótkim odstępie złapał dwa "żółtka", drugie za próbę wymuszenia karnego, i sędzia odesłał go do szatni. Między kartkami Teodorczyka honorowego i ósmego gola w sezonie strzelił jego konkurent do gry w ataku Henry Onyekuru, a asystował Polak.

Pod względem liczby goli 20-letni napastnik w tym sezonie zawstydza Teodorczyka. Ale statystyki uszłyby Polakowi jeszcze na sucho, gdyby nie to, że raz po raz odzywa się jego krewki charakter. W listopadzie "Teo" kopnął Josepha Aidoo z Genku, za co został zdyskwalifikowany na dwa mecze. Polski napastnik ledwo wrócił, a znów czeka go zawieszenie.

Anderlecht kończył w dziewiątkę, Charleroi w dziesiątkę, po tym jak chwilę wcześniej usunięty został też Amara Baby.

Kamery na Stade Constant Vanden Stock wychwyciły, jak po wyrzuceniu z boiska Teodorczyk zrobił użytek ze swojej głowy i otworzył drzwi do szatni bez użycia rąk. Głowa rzeczywiście mogła go rozboleć, bowiem w analogicznym okresie zeszłego sezonu miał na koncie 22 gole. Teraz tylko trzy.

łup

18. kolejka Jupiler League: Anderlecht - Charleroi 1-3 (0-1)

Bramki:

0-1 Kaveh Rezaei (16. z karnego)

0-2 Sven Kums (60. samobójcza)

0-3 Cristian Benavente (74.)

1-3 Henry Onyekuru (82.)

Anderlecht - Charleroi. Raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Anderlecht Bruksela | charleroi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje