W Katowicach, Bielsku-Białej, Sosnowcu i Łodzi o tytuł najlepszej na świecie kobiecej drużyny będą rywalizował 24 reprezentacje. Polska jest w grupie A, w której rywalkami oprócz Argentyny są drużyny Meksyku i Beninu. Nie wiadomo na co stać "Biało-Czerwone", bo debiutują w młodzieżowym mundialu. Jednak na ostatnich mistrzostwach Europy do lat 19, w których gra tylko osiem zespołów zajęły piąte miejsce.
W światowym kobiecym futbolu ważniejsze od młodzieżowego mundialu są tylko mistrzostwa świata seniorek, które za rok odbędą się w Brazylii, a Polki wciąż są w grze o awans. W rozpoczynającym się turnieju, który potrwa do 27 września, można zobaczyć wschodzące gwiazdy piłki nożnej w wydaniu pań. W polskiej drużynie niemal połowa zawodniczek już gra zagranicą - w Realu Madryt, AS Roma czy Olympique Marsylia.
Na inaugurację turnieju do Polski przyjechał Gianni Infantino. Na prezydenta FIFA ostatnio spadło mnóstwo krytyki za pomysł częściowej prywatyzacji turniejów piłkarskich. W Katowicach Szwajcara powitali najważniejsi ludzie PZPN - prezes Cezary Kulesza i Łukasz Wachowski, sekretarz generalny związku. Nie zabrakło serdeczności między prezesami. A Łukasz Wachowski na filmiku opublikowanym przez Łączy Nas Piłka zapewnił krótko: - Jesteśmy gotowi na wszystko.
W mistrzostwach świata kobiet do lat 20 24 zespoły zostały podzielone na sześć grup. Po dwie najlepsze i cztery z trzech miejsc stworzą pary 1/8 finału. Najważniejsze mecz - półfinały, o trzecie miejsce i finał zostaną rozegrane w Łodzi.














