Szokujące informacje o reanimowanym bramkarzu. Połknął język na boisku
Nic już nie zagraża życiu i zdrowiu Etienne Vaessena, bramkarza RKC Waalwijk, który był reanimowany na boisku w trakcie spotkania Eredisivie między jego drużyną a Ajaxem Amsterdam. Golkiper zderzył się z atakującym go rywalem i momentalnie stracił przytomność. Na jaw wychodzą okoliczności całego zdarzenia, które pokazują, że Vaessen miał naprawdę dużo szczęścia, bo mogło ono zakończyć się tragedią.

Sceny z boiska wstrząsnęły nie tylko piłkarską Holandią. W końcówce spotkania RKC Waalwijk z Ajaxem Amsterdam bramkarz RKC ruszył po piłkę, z którą atakował jeden z przeciwników. Niestety, próba interwencji zakończyła się zderzeniem, po którym Vaessen momentalnie padł na murawę bez przytomności. Inni zawodnicy z miejsca zaczęli wołać o pomoc, a po chwili na boisku zaczęła się reanimacja piłkarza.
Na szczęście walka o życie Vaessena przyniosła powodzenie. Bramkarz trafił następnie do szpitala, który zdążył już opuścić. Jego klub jeszcze w niedzielę potwierdził, że zawodnik mógł wrócić do domu i nie ma zagrożenia dla jego zdrowia i życia.
Vaessen połknął język. Życie uratował mu lekarz
Na jaw wychodzą tymczasem nowe informacje na temat tego, co działo się na boisku. Michiel Kramer, napastnik RKC, opowiedział mediom, jak przebiegała akcja ratunkowa.
To było straszne - coś, czego nigdy nie chciałoby się doświadczyć. Nasz doktor wyciągnął jego język, bo Etienne go połknął. Gdy widzisz, że trwa reanimacja, boisz się i natychmisat myślisz, że to atak serca. To był szok
Badania w szpitalu wykazały na szczęście, że stan piłkarza nie jest wcale tak zły, jak w pierwszej chwili przypuszczano. Ryzyko samozadławienia było duże, jednak na szczęście przytomna interwencja lekarza uratowała życie holenderskiego golkipera.











