Szkoły skróciły lekcje. Nagle zamknęli ulice. Mieszkańcy polskiego miasta wściekli
Po raz pierwszy w historii, na przebudowanym stadionie w Bydgoszczy, zasiadło 20 tys. kibiców. Sensacyjny półfinał Pucharu Polski Zawiszy z Górnikiem Zabrze mocno utrudnił mieszkańcom środowy powrót do domów. Skrócono nawet lekcje w szkołach i w miejscach pracy w okolicach stadionu.

Od kilku dni w Bydgoszczy nie mówiło się o niczym innym. W pracy, w szkołach, w tramwajach, w autobusie dyskutowało się o tym, co w środowy wieczór wydarzy się na stadionie Zawiszy w Bydgoszczy.
Trzecioligowy Zawisza, który na co dzień rywalizuje w III lidze z takimi zespołami jak Wikęd Luzino, Wda Świecie czy Cartusia Kartuzy, tym razem wszedł na salony. Jako kopciuszek wystąpił na ozłacanym balu.
Kilka miesięcy wcześniej nikt w Bydgoszczy nawet nie śnił o tym, że trzecioligowy klub może dotrzeć w tych rozgrywkach aż tak daleko. Że po drodze wyeliminuje mocniejszą kadrowo od siebie Chojniczankę Chojnice i przede wszystkim zmierzającą pewnie do PKO Ekstraklasy Wisłę Kraków.
Piłkarze Zawiszy już udowodnili, że niemożliwe nie istnieje. Swoją grą, a zwłaszcza wynikami "zawładnęli" serca Bydgoszczan. Zawładnęli na tyle, że Ci po raz pierwszy w historii stadionu zapełnili cały obiekt. Takich tłumów obiekt nie widział nawet wtedy gdy Zawisza walczył w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Bydgoszcz. Policja wyciągnęła wnioski. Skrócony czas pracy
Na historyczny sportowo dzień Bydgoszcz przygotowywała się od dłuższego czasu. Przede wszystkim władze miasta i służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo wyciągnęły wnioski z ćwierćfinałowego starcia z Chojniczanką. Wówczas mecz również rozgrywano w środku tygodnia o godzinie 18:00 i wtedy miasto dosłownie stanęło. Mieszkańcy, w centrum miasta, utknęli w wielogodzinnych korkach, a dojazd do stadionu na czas graniczył z cudem.
Tym razem aż takiego Armagedonu nie było, bowiem władze miasta i policja zmieniły organizację ruchu w pobliżu stadionu. W środę skrócono również czas pracy dla żołnierzy zawodowych w pobliskiej jednostce wojskowej oraz lekcje w pobliskich szkołach, by ograniczyć natężenie ruchu w godzinach szczytu.
Bydgoszcz. Brak dojazdu autem i tramwajem do stadionu
Te działanie nie oznaczają jednak, że obyło się bez zupełnego paraliżu. Ten wywołał przede wszystkim przyjazd blisko 2 tys. kibiców Górnika Zabrze, którzy z dworca głównego PKP w Bydgoszczy, w asyście funkcjonariuszy policji, przemaszerowali na stadion Zawiszy.
Ich przemarsz oznaczał jednak, że policja dla bezpieczeństwa, w godzinach szczytu po 15:00, musiała zamknąć mocno obłożone o tej porze ulice w okolicach dworcu głównego. Codziennie, nawet bez przemarszu fanów, o tej porze są korki. W środę były dwukrotnie większe, tym bardziej, że na pewien okres czasu wstrzymano też ruch tramwajów.
"Brak słów", "Ten kto jechał na pociąg ma po prostu pecha" - komentowali wściekli internauci. Wielu nie mogło uwierzyć, że mecz piłkarski może spowodować aż takie utrudnienia dla mieszkańców w mieście, którzy nie interesują się piłką nożną i nie wybrali się na mecz.
Także w okolicach stadionu nie wszyscy byli zachwyceni. - Daj spokój, musiałam wysiąść z tego autobusu, bo i tak stał prawie w miejscu. Wyszło słońce, więc lepiej przejść się spacerem do domu - mówiła jedna z mieszkanek Bydgoszczy podczas rozmowy telefonicznej w pobliżu obiektu.
Problemami komunikacyjnymi nie przejmowało się jednak tysiące kibiców Zawiszy, zmierzających na stadion. - To wielka dla nas chwila. Możemy poczuć namiastkę wielkiej piłki. To tylko futbol, więc wszystko jest możliwe. Nie zawsze wygra lepszy - mówił nam pan Paweł, mieszkaniec pobliskiego osiedla Leśne, który z sąsiadem i dwójką swoich synów, z szalikiem i czapką z herbem Zawiszy, zmierzał na mecz.
Już godzinę przed pierwszym gwizdkiem sędziego, na stadionie zapełnionych było wiele miejsc. Z każdą minutą fanów tylko przybywało. Komunikacyjnie dla Bydgoszczy był to trudny dzień, ale sportowo takich scen województwo kujawsko-pomorskie nie widziało już dawno. W końcu przyjechał zespół, który walczy o mistrzostwo Polski.
Z Bydgoszczy Szymon Łożyński, dziennikarz Interia Sport














![Lech Poznań - GKS Katowice. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM2DCGMTAVLD4-C401.webp)