Szczęsny zobaczył zdjęcie Lewandowskiego i zaniemówił. A potem takie słowa
Wojciech Szczęsny coraz śmielej "zagląda" do świata social mediów. W ostatnich dniach w sieci pojawiło się kilka nagrań z udziałem bramkarza FC Barcelona i influencerki Celine Dept. Tym razem polski golkiper stanął przed jeszcze trudniejszym zadaniem, a w challenge'u nie mogło zabraknąć innego polskiego gwiazdora, Roberta Lewandowskiego. Na widok jego zdjęcia Szczęsny aż zaniemówił.

Wojciech Szczęsny przez wiele sezonów był ważną postacią europejskiego futbolu i filarem reprezentacji Polski. Kilka lat temu ogłosił jednak przejście na sportową emeryturę, co bardzo zasmuciło kibiców. Sielankowym życiem piłkarza-emeryta Polak nie nacieszył się jednak długo - już po kilku miesiącach wrócił bowiem na boisko i podpisał kontrakt z FC Barcelona. Choć polski golkiper początkowo zachwycał skutecznością i zbierał dobre recenzje, z czasem jego sytuacja w klubie uległa zmianie. Ostatecznie został zdegradowany i obecnie większość spotkań "Blaugrany" ogląda teraz z ławki rezerwowych.
W ostatnim czasie Szczęsny coraz częściej pojawia się także w mediach społecznościowych. Bramkarz chętnie bierze udział w różnego rodzaju internetowych wyzwaniach i nagraniach z influencerami. Jedną z osób, z którymi golkiper miał okazję "współpracować", jest Celine Dept. Belgijska influencerka jest doskonale znana w świecie futbolu. 26-latka robi prawdziwą furorę w sieci, a jej content związany z piłką nożną osiąga miliony wyświetleń.
Wojciech Szczęsny w kolejnym wyzwaniu. Nagle pokazano mu zdjęcie Roberta Lewandowskiego. Tak zareagował
W ostatnich dniach influencerka opublikowała na Instagramie filmiki, w których wraz z Wojciechem Szczęsnym brała udział w piłkarskich wyzwaniach polegających na sprawdzeniu ich wiedzy i umiejętności. W sobotę influencerka opublikowała trzeci film z udziałem polskiego bramkarza. Tym razem musiał on rozpoznać znanych piłkarzy po... ich zdjęciach z dzieciństwa.
Na starcie błyskawicznie rozpocznał on Cristiano Ronaldo, problemy pojawiły się jednak, gdy na ekranie wyświetliła się fotka z dzieciństwa Pedriego. Polak z początku myślał, że jest to Lamine Yamal, później jednak odgadł prawidłowego piłkarza. Później już bez problemu rozpoznał on wspomnianego wcześniej Yamala oraz Paula Pogbę.
Wielkie zaskoczenie pojawiło się na twarzy Wojciecha Szczęsnego, gdy Celine Dept pokazała mu zdjęcie... Roberta Lewandowskiego. Bramkarz przez chwilę się zastanawiał, ale ostatecznie podał prawidłową odpowiedź. Nagle z jego ust padły zaskakujące słowa. "Rozpoznałem go tylko dlatego, że jego córki teraz wyglądają jak on" - zażartował bramkarz. Na koniec błyskawicznie wskazał Paulo Dybalę, a w ostatniej rundzie na ekranie pojawiło się… jego własne zdjęcie. "To ja!" - ogłosił z dumą.











