Szczęśliwy Ribery, pierwszy sukces Guardioli w Bayernie

Franck Ribery, który zdobył jedną z bramek w meczu o Superpuchar Europy powiedział, że zadedykował ją Josepowi Guardioli. "Przeciwko Mourinhu" - stwierdził Francuz. Bayern Monachium pokonał w rzutach karnych Chelsea Londyn 5-4 w meczu, który odbył się w Pradze.

"Mam świetne relacje z Guardiolą. To był niesamowity moment, kiedy biegłem do niego po strzelonym golu. Powiedziałem mu, że to dla niego. Przeciwko Mourinhu" - mówił Ribery.

Reklama

Jego gol w 47. minucie po raz pierwszy w piątek doprowadził do wyrównania. W pierwszej połowie do siatki trafił bowiem Fernando Torres. W regulaminowym czasie więcej bramek nie padło.

W dogrywce Chelsea ponownie wyszła na prowadzenie po golu Edena Hazarda, ale w doliczonym czasie wyrównał Javi Martinez.

"Walczyliśmy do ostatniej minuty. Zasłużyliśmy na ten sukces. Jest on również bardzo ważny dla Pepa" - stwierdził Ribery.

"Oczywiście, że jestem szczęśliwy, szczególnie po otrzymaniu nagrody w Monako, to była bardzo specjalna okazja" - cieszył się reprezentant Francji.

W czwartek Ribery został wybrany najlepszym piłkarzem sezonu 2012/13 Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA). W głosowaniu wyprzedził Lionela Messiego z FC Barcelona i Cristiana Ronalda z Realu Madryt.

"Przeciwko Chelsea mieliśmy szczęście. Myślę, że ten sukces nam pomoże i doda jakiegoś impulsu" - powiedział Francuz.

Guardiola, dla którego był to pierwsze trofeum wywalczone z Bayernem, już po raz 16. spotykał się z drużynami prowadzonymi przez Mourinha. W tych potyczkach Hiszpan odniósł osiem zwycięstw, pięć razy padł remis, a Portugalczyk wygrał tylko trzy razy.

W piątek szkoleniowiec Chelsea powiedział, że "lepszy zespół nie zdobył Superpucharu".

"To jego opinia. To normalne. On tym mówi, że jego drużyna zasłużyła na więcej" - stwierdził Guardiola.

"Ja również mam swoje zdanie, a według mnie graliśmy bardzo dobrze zarówno z piłką, jak i bez piłki. Zaprezentowaliśmy niewiarygodny futbol. Lepszy zespół wygrał. Mieliśmy tyle okazji bramkowych" - dodał.

Hiszpan nie chciał natomiast wypowiadać się na temat czerwonej kartki (w konsekwencji dwóch żółtych) pokazanej w 85. minucie Ramiresowi za atak na Mariu Goetzem.

"To pytanie do sędziego, a nie do mnie. Ja jestem trenerem. Posyłam piłkarzy na murawę i staram się, by grali jak najlepiej. Nigdy nie mówię o sędziach" - powiedział Guardiola.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje