Za nami pierwsza kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jesteśmy po pierwszych emocjonujących, a także sensacyjnych starciach. Bowiem, aż osiem bramek padło w samymspotkaniu Juventusu z Borussią Dortmund, zakończonym wynikiem 4:4. Niespodziewany wynik padł za to w meczu Karabachu Agdam z Benfiką Lizbona. Azerski klub z Polakiem Mateuszem Kochalskim w bramce wygrał 3:2. Emocji nie brakowało też w meczu Liverpoolu z Atletico Madryt, gdzie gola na wagę trzech punktów w doliczonym czasie gry strzelił Virgil van Dijk. Natomiast Eintracht Frankfurt przejechał się po Galatasaray 5:1.
Koncert jednego aktora. FC Barcelona wygrywa na start Ligi Mistrzów
Wczoraj do rywalizacji w Lidze Mistrzów wróciła FC Barcelona. Najpierw podopiecznym Hansiego Flicka przytrafił się wyjazd na wyspy brytyjskie, gdzie zmierzyli się z Newcastle. Niemiecki szkoleniowiec, po raz pierwszy w tym sezonie postanowił wystawić Roberta Lewandowskiego w wyjściowym składzie. Cały mecz na ławce przesiedział za to Wojciech Szczęsny.
To spotkanie miało jednak jednego wyraźnego bohatera. Został nim Marcus Rashford, który strzelił dwie bramki i zapewnił wygraną swojemu zespołowi 2:1. Wychowanek Manchesteru United pokonał Nicka Pope'a najpierw w 58., a następnie w 67. minucie. Honorowe trafienie dla "Srok" zapewnił w 90. minucie Anthony Gordon.
Poza Rashfordem, naprawdę udany debiut między słupkami Ligi Mistrzów ma Joan Garcia. Golkiper "Dumy Katalonii" nie zachował czystego konta, ale popisał się kilkoma ważnymi interwencjami. Hiszpan jest za nie chwalony w swoim kraju i wygląda na to, że Wojciech Szczęsny nie będzie miał łatwego zadania, by wygryźć młodego bramkarza ze składu.
Hiszpanie ocenili występ rywala Szczęsnego
Wojciech Szczęsny zabrał głos po meczu FC Barcelony z Newcastle. W rozmowie z Canal+ Sport polski bramkarz szczerze powiedział o tym, jaka jest teraz jego rola w zespole.
- Moja rola w tym roku polega na tym, żeby jak najlepiej Joana do spotkań. Uważam, że jest to bramkarz z niesamowitym potencjałem, który fizycznie jest już w topie europejskim. Z dużą dumą wykonuję tę rolę. Nie ma absolutnie rywalizacji, ani nie jestem zawiedziony tą rolą - powiedział "Szczena".
Hiszpanie ocenili grę Joana Garcii. Oficjalny profil FC Barcelony, jeszcze w trakcie trwania meczu nazwał swojego bramkarza "aniołem stróżem".
Natomiast profil "Barca Universal" na X wyraził podziw wobec występu młodego golkipera w debiucie w Lidze Mistrzów. "Pierwszy mecz w Lidze Mistrzów w jego karierze i błyszczy, jakby nigdy nic" - czytamy.
Głos zabrały też hiszpańskie media. Dziennikarze "AS" odnieśli się do sytuacji, w której Garcia wybronił strzał Harveya Barnesa.
- Barça miała problemy z wejściem na boisko i przetrwała pierwsze pół godziny tylko dzięki Joanowi Garcii, który wybronił akcję Elangi, precyzyjnie wykończoną przez Barnesa - czytamy.
"Mundo Deportivo" z kolei zaznacza, że defensywa była oparta o "tego wspaniałego bramkarza" Joana Garcię.
- (Piłkarze Newcastle - red.) nie potrafili znaleźć sposobu, aby stłumić opór Barcelony, opartej na defensywnym zaangażowaniu i wydajności tego wspaniałego bramkarza, Joana Garcii - napisali dziennikarze "MD".
"Marca" także wychwala występ 24-latka. Dziennikarze podsumowali jego najlepsze interwencje, jak ta z szóstej minuty meczu, kiedy to wybronił piłkę w sytuacji "sam na sam". Stwierdzili też, że "uratował Barcę, zawsze spokojny, pewny siebie, dobrze ustawiony". Nagle Hiszpanie postanowili porównać występ Garcii z Newcastle do... wzrostu piłkarzy w Premier League, otwiera się w nowym oknie.
- Zawodnicy drużyny Premier League są znani ze swojego wzrostu, ale gigantem wczoraj był Joan García - czytamy.














