Reklama

Reklama

Szczepionka zaszkodziła. Trzyma kciuki za kolegów

Pomocnik Górnika Zabrze Alasana Manneh nie znalazł się w kadrze reprezentacji Gambii, która jest jedną z rewelacji Pucharu Narodów Afryki. Piłkarz przygotowuje się do rozgrywek Ekstraklasy, a jednocześnie trzyma kciuki za kolegów, którzy póki co sensacyjnie przewodzą w tabeli grupy F Africa Cup of Nations.

W dwóch meczach grupy F trwającego w Kamerunie turnieju, Gambijczycy na swoim koncie mają 4 punkty i razem z Mali liderują w grupie z 4 punktami na koncie. W niedzielę obie reprezentacje z Afryki Zachodniej zmierzyły się ze sobą i zremisowały 1-1. Oba gole padły w końcówce z rzutów karnych, a Gambijczycy wyrównali w ostatniej minucie. 4 punkty oznaczają, bez względu na wynik ostatniego meczu z Tunezją w czwartek, awans do 1/8, bo zagrają tam też cztery reprezentacje z najlepszym bilansem z 3 miejsc.

Górnik Zabrze i problemy zdrowotne

Co do Manneha, to w ogóle praktycznie nie grał w grudniu. Z Pogonią Szczecin pauzował za kartki, a w dwóch ostatnich starciach z Rakowem Częstochowa i Lechem Poznań nie było go w meczowej kadrze.

Reklama

- Na początku grudnia nie czułem się najlepiej, a po przyjęciu szczepionki było jeszcze gorzej - mówi nam krótko Alasana Manneh, który nie jest zawodnikiem mówiącym za wiele i raczej stroni od mediów. 23-letniego pomocnika Górnika pytamy czy to co wydarzyło się miesiąc temu, te problemy zdrowotne miały wpływ na to, że belgijski szkoleniowiec Gambii Tom Saintfiet, nie powołał go do 28-kadry, która tak dobrze spisuje się teraz na turnieju w Kamerunie. - Nie sądzę, to nie miało wpływu na decyzję trenera. Tak szkoleniowiec zdecydował wcześniej. Nie ma co tutaj mówić za wiele. Wysłał  mi wiadomość o tym, że nie będę w kadrze i tyle. Respektuję tą decyzję, a teraz skupiam się na pracy w klubie - stwierdza krótko piłkarz.

Dodajmy, że z powodu koronawirusowych problemów, przygotowania reprezentacji Gambii do debiutanckiego startu w Pucharze Narodów przebiegały z dużymi problemami. Z powodu koronawirusa i innych zdrowotnych problemów, a także niemożliwości skorzystania z jakiegokolwiek bramkarza, odwołano na początku stycznie mecze kontrolne z Algierią i Syrią. Ci pierwsi byli wściekli, że tak się stało, bo mecz w Dausze w Katerze odwołany został na godziny przed jego rozegraniem. Gambijczycy z kolei tłumaczyli, że 16 ich graczy było wyłączonych z możliwości gry, w tym bramkarze.

- Rozmawiałem z kolegami i mówili, że te przygotowania do turnieju nie wyglądały tak jak powinny. Praktycznie wyszli z samoloty i w pierwszym meczu Pucharu Narodów pokonali Mauretanię. To był dobry mecz w naszym wykonaniu, ale najważniejsze, że udało się zdobyć trzy punkty. Może w rankingu FIFA jesteśmy na odległym miejscu, ale pokazujemy, że stać nas na wiele. Może być tylko lepiej i dopinguję jak mogę kolegów. Co do mnie, to jestem młody i jeszcze w reprezentacji mogę pograć. To jest mój cel - zapewnia.         

Na razie Alasana Manneh trenuje z "Górnikami" na obozie w tureckim Belek. We wtorek pierwszym sparingpartnerem siódmego obecnie zespołu Ekstraklasy będzie Lewski Sofia. Piłkarz, który wrócił już do treningu, z pewnością dostanie szansę pokazania się.

 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama