Reklama

Reklama

Szalony plan Putina zbiera żniwo! Piłkarze w strachu

Ogłoszona w Rosji przez Władimira Putina, częściowa mobilizacja zaczyna odciskać swoje piętno także na tamtejszym sporcie. Jak informują media, planowane na 5 października, jedno ze spotkań krajowego pucharu prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Wszystko z uwagi na fakt, że część piłkarzy... trafiła na listy mobilizacyjne.

Mobilizacja, ogłoszona w środowy poranek ma objąć około 300 tysięcy mężczyzn. Od początku władze brały pod uwagę możliwość, że wśród nich znajdą się przedstawiciele świata sportu. Jak przyznawano, szczególnie "zagrożeni" mogli się czuć ci, związani z klubami armijnymi (CSKA). 

Pucharowy mecz w Rosji odwołany? Piłkarze na listach mobilizacyjnych

- Ci, którzy przeszli przez organizacje sportowe, mają militarne specjalizacje prawdopodobnie mogą być uwzględniani- mówiła deputowana Dumy, Swietłana Żurowa, w przeszłości łyżwiarka szybka i mistrzyni olimpijska z Turynu (2006).

Reklama

Jak się okazuje, werbunek zaczyna mieć wpływ na rosyjską piłkę. Serwis "Sports.ru" informuje, że planowane na 5 października spotkanie 1/32 krajowego pucharu, w którym  StavropolAgroSoyuz Ivanovskoye ma się zmierzyć z Neftekhimik Niżniekamsk prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Część graczy gospodarzy znalazła się bowiem na listach mobilizacyjnych. Choć jeszcze nie wyjechali, w każdej chwili mogą wyruszyć na front.

- Możemy nie mieć wystarczającej liczby graczy, aby wyjść na boisko - mówił trener drużyny, Kirył Eidelenant.

Neftekhimik występuje na drugim szczeblu rozgrywek ligowych w Rosji. Jego rywal to zaś zespół amatorski z czwartego poziomu rozgrywek - jedyny, który dotarł do tej fazy pucharowej rywalizacji.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL