Synowie Rybusa w reprezentacji Rosji? Piłkarz odpowiada. To może Polaków zaboleć
Maciej Rybus rozegrał w reprezentacji Polski 66 spotkań. Do drużyny narodowej powoływany był przez 12 lat. Czy jego synowie, Robert i Adrian, pójdą kiedyś w jego ślady? Czy może zagrają w kadrze Rosji, gdzie przyszli na świat? 36-letni piłkarz odpowiada na to pytanie w rozmowie z "Faktem". Kibice "Biało-Czerwonych" mogą być jego słowami głęboko rozczarowani.

Maciej Rybus mieszka w Rosji od 2012 roku, z jednym sezonem przerwy na występy we francuskim Lyonie. Poślubił Rosjankę, doczekał się z nią dwójki dzieci. Dzisiaj jest już po rozwodzie, ale tym bardziej palące wydają się pytania o przyszłość - szczególnie osób mu najbliższych.
W poważną piłkę nie gra w zasadzie od 2024 roku. Ostatni profesjonalny klub w jego karierze to Rubin Kazań. Wcześniej bronił barw Tereka Grozny oraz zespołów moskiewskich - Lokomotiwu i Spartaka.
Maciej Rybus opowiada o przyszłości synów. Czy zagrają kiedyś w biało-czerwonych barwach jak ojciec?
Rybus wrócił niedawno do Polski. Nie na długo. Pozałatwia prywatne sprawy, pokopie trochę piłkę w turniejach pokazowych i wraca do Rosji.
Ale w rozmowie z "Faktem" stara się nie używać słowa "Rosja". Chętniej mówi "tam".
- Na razie jestem tam. Chcę być blisko dzieci. Spędzać z nimi czas, chodzić na ich treningi. Nie wyobrażam sobie, żebym patrzył tylko na swoje dobro czy potrzeby. Ja mogę na swoje barki przyjąć dużo. Już kilka lat przyjmuję. Dla dobra dzieci na razie będę tam - tłumaczy.
Jego synowie to Robert i Adrian. Obaj grają w piłkę. Sprawia im to mnóstwo frajdy, nie myślą jeszcze o futbolu w ich dorosłym życiu. Są na to za mali.
- Trenują w jednej grupie. Starszy ma siedem lat, młodszy pięć. Jeden jest prawonożny, drugi lewonożny. Mogą więc grać jednocześnie po dwóch stronach boiska. Mam nadzieję, że będą to kontynuować, bo im się podoba. Ja będę ich na pewno wspierał - zapewnia 36-letni Rybus.
A co, jeśli któregoś dnia staną przed poważnym dylematem: reprezentacja Polski czy reprezentacja Rosji?
- Oni już będą dorośli i sami będą decydować o swoim życiu - odpowiada ich tata. - Może jeden tu, drugi tam. Są w piłce takie przykłady, na przykład bracia Williams grają w różnych reprezentacjach (Nico dla Hiszpanii, Inaki dla Ghany - przyp. red.). Zobaczymy, za daleko nie chcę wybiegać w przyszłość. Najważniejsze, żeby byli zdrowi.
Taka odpowiedź obiektywnie wydaje się rozsądna, ale polscy kibice - którzy świetnie pamiętają rajdy Rybusa z białym orłem na piersi - mogą poczuć się jego stanowiskiem rozczarowani.
W latach 2009-21 Rybus rozegrał w drużynie narodowej 66 spotkań i zdobył dwie bramki. Do polskiej kadry przestał być powoływany po zbrojnej inwazji Rosji na Ukrainę, co nastąpiło 24 lutego 2022 roku. Nigdy otwarcie nie potępił agresji ze strony kraju, w którym obecnie mieszka.













