Reklama

Reklama

Strąk: Nie stoimy na straconej pozycji

- Jeśli zagramy świetny mecz w rewanżu możemy się jeszcze pokusić o awans. Futbol płata różne figle i nie można mówić, że stoimy na straconej pozycji - powiedział po meczu Anderlecht - Wisła, Paweł Strąk.

Pomocnik mistrzów Polski, który w zeszłym tygodniu przeżył rodzinną tragedię (śmierć ojca), nie był zadowolony ze swojego występu.

- Źle mi się grało, źle się czułem. W drugiej połowie już było lepiej, ale i tak nie ma się z czego cieszyć - wyznał załamany reprezentant "młodzieżówki".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje