Reklama

Reklama

Stambuł. Miasto euroazjatyckich derbów

Derbowa rywalizacja w każdym mieście budzi ogromne emocje, ale w tureckim Stambule potyczki zespołów z tego samego miasta to niezwykłe derby, to pojedynki międzykontynentalne.

Stambuł, chociaż nie jest stolicą Turcji, zajmuje na mapie tego kraju bardzo ważne miejsce. To bowiem największe i najludniejsze miasto państwa położonego nad Bosforem. Poza tym, Stambuł to jedna z dwóch metropolii świata znajdujących się na dwóch różnych kontynentach.

Reklama

Liczące około 14 milionów mieszkańców miasto ma aż pięciu swoich przedstawicieli w tureckiej Super Lidze. Trzy z nich są absolutnymi hegemonami tureckiego futbolu. Galatasaray, Fenerbahce oraz Besiktas to jednak nie tylko kluby piłkarskie. Kibicowanie im jest ściśle powiązane z geografią miasta.

Turecka ekstraklasa powstała w 1959 roku. Od tamtej pory tylko siedem razy zdarzyło się, że mistrzowski tytuł nie trafił do Stambułu. Sześć razy (ostatni raz w 1984 roku) cieszył się Trabzonspor, a raz, przed pięcioma laty świętował Bursapor. Stambulskie kluby triumfowały łącznie w 50 sezonach (20 razy Galatasaray, 19 Fenerbahce, 11 Besiktas).

Spośród tej trójki, najstarszym zespołem jest Besiktas. Siedziba klubu założonego w 1903 roku znajduje się w dystrykcie (odpowiednik naszej dzielnicy) o tej samej nazwie. "Czarne Orły" do 2009 roku swoje mecze rozgrywały na BJK Inonu Stadi, z trybun którego kibice mogli widzieć równocześnie dwa kontynenty. Obecnie gra na Vodafone Arenie, bo podobnie jak Galatasaray postawił na komercjalizację i sprzedanie praw do nazwy obiektu jednemu ze sponsorów.

W klubie próżno szukać gwiazd pokroju Lukasa Podolskiego, Wesleya Sneijdera (obaj Galatasaray) czy Robina Van Persie (Fenerbahce), ale Besiktasowi nie można odmówić klasowego trenera. Od czerwca z zespołem pracuje Senol Gunes, który w 2002 roku zdobył z reprezentacją brązowy medal mistrzostw świata, a prowadzony przez niego Trabzonspor cztery razy zdobył wicemistrzostwo kraju.

"Przeciwko wszystkiemu"

Grupa najbardziej zagorzałych kibiców Besiktasu nazywa się Carsi. Historia jej powstania sięga ponad trzydziestu lat, a nazwę zawdzięcza tureckiemu tłumaczeniu rynku czy placu. To właśnie na jednym z placów w dzielnicy Besiktas, młodzi fani klubu zbierali się na początku lat 80. O grupie dużo mówi motto: "Carsi jest przeciwko wszystkiemu!". Symbolika oficjalnego loga kibiców łudząco przypomina symbol anarchistów. W 2008 roku władze grupy zadecydowały o rozwiązaniu Carsi, z którą nie zgodziła się część ich członków. Przed dwoma lat członkowie grupy odegrali znaczącą rolę w tureckich protestach przeciwko decyzjom ówczesnego premiera - Recepa Erdogana.

Z racji położenia na mapie Stambułu, to właśnie wśród fanów "Czarnych Orłów" mieszają się mieszkańcy europejskiej i azjatyckiej części miasta. To również jeden z powodów, dla którego kibice Besiktasu nie mają tak homogenicznej struktury, jak fani dwóch pozostałych stambulskich zespołów.

Europejska część największej tureckiej metropolii to w dużej mierze kibice Galatasaray Stambuł, które w XXI wieku najczęściej zdobywało mistrzostwo kraju i brylowało na arenie międzynarodowej, kwalifikując się do zaawansowanych części europejskich pucharów (ćwierćfinał Ligi Mistrzów 2001 i 2013). Z tradycji wynika, że do fanów "Cimbom" należą ludzie lepiej wykształceni i przedstawiciele klasy średniej.

Galatasaray założono w 1905 roku, z inicjatywy uczniów szkoły Galatasaray Lisesi, na czele z Ali Samim Yenem - pierwszym prezesem klubu oraz patronem stadionu, na którym jeszcze cztery lata temu grali piłkarze "Cimbom". Ali Sami Yen Stadium miał swoją siedzibę w dzielnicy Sisi i w Turcji nazywany był piekłem. Jak w "diablim kotle" czuli się na nim bowiem przeciwnicy Galatasaray, których paraliżowali fanatyczni kibice gospodarzy.

Unikat na skalę światową

Wśród fanów "Galaty" było wiele różnych grup, które na początku 2001 roku połączyły siły i stworzyły ultrAslan, które łączy słowa ultras (ogólnoświatowe określenie najbardziej zagorzałych kibiców) i aslan, co po turecku oznacza lew, który jest jednocześnie symbolem grupy. W odróżnieniu od pozostałych zrzeszeń kibicowskich z całego świata, ultrAslan jest apolityczne. Od dwunastu lat, logo ultrAslan posiada prawa autorskie i jest oficjalnie zarejestrowanym znakiem towarowym.

Od początku 2011 roku, Galatasaray rozgrywa swoje mecze na Turk Telekom Arenie. Stadion jest oddalony od centrum Stambułu, bo władze miasta nie wydały zgody na budowę nowoczesnego obiektu w centralnej części metropolii. Zdaniem wielu obserwatorów, po przeprowadzce na nowy stadion, kibice nie zachowują się tak fanatycznie, jak w przeszłości.

To właśnie na Turk Telekom Arenie grają na co dzień największe gwiazdy tureckiej ekstraklasy. Obecnie w zespole występują między innymi Fernando Muslera, Wesley Sneijder czy Lukas Podolski. W przeszłości natomiast w drużynie "Cimbom" występowali Gheorge Hagi, Frank de Boer czy Franck Ribery. Szkoleniowcem "Galaty" jest Hamza Hamzaoglu, dla którego jest to dopiero pierwszy poważniejszy sprawdzian trenerski.

Trzej przyjaciele z boiska

Najmłodszym z trójki wielkich stambulskich klubów jest Fenerbahce, które powstała z inicjatywy trzech przyjaciół: Ziyi Songuelena, Beya Ayetullaha i Necipa Okanera. Panowie spotkali się w 1907 roku w azjatyckiej dzielnicy Kadikoy i założyli klub. Pierwszy z nich został prezesem, drugi sekretarzem generalnym, a trzeci kapitanem zespołu.

Kibicem "Kanarków" był Mustafa Kemal Ataturk, współtwórca i pierwszy prezydent republiki Turcji, utworzonej po upadku Imperium Osmańskiego. Imię Ataturka nosi największy stadion piłkarski miasta, który dziesięć lat temu gościł finał Ligi Mistrzów. Na 76-tysięcznym obiekcie na stałe nie występuje żaden ze stambulskich klubów. Użytkowany był jednak gościnnie, kiedy któryś z zespołów był w trakcie budowy lub przebudowy własnego stadionu.

W przeciwieństwie do Galatasaray, Fenerbahce nie ma jednej, najbardziej zorganizowanej grupy kibiców. Do najsłynniejszych należą Genc Fenerbahceliler (zrzesza młodszych kibiców) oraz KFY (Kill for you). Pierwsza z nich powstała w 1998 roku i jest najbardziej kojarzoną z "Kanarkami" grupą na świecie.

Od czasów przebudowy Sukru Saracoglu Stadium to właśnie na spotkaniach Fenerbahce frekwencja jest najwyższa w całej lidze tureckiej. "Kanarkom" kibicuje bowiem niemal cała azjatycka część Stambułu. Przez wzgląd na azjatycki rodowód Fenerbahce, derbowe spotkania tej drużyny zarówno z Galatasaray, jak i Besiktasem określa się mianem Kitalar Arasi Derbi, czyli derbów interkontynentalnych.

Takie rozszczepienie klubów i kibiców czyni Stambuł najbardziej wyjątkowym miastem na piłkarskiej mapie świata.

Autor: Kamil Kania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje