Reklama

Reklama

Stadion Legii zmieni wygląd

Już w końcu października może być podpisana umowa z wykonawcą przebudowy stadionu Legii w Warszawie.

Decyzję Rady Warszawy, przyznającą na tę inwestycję znaczne środki z budżetu miasta, ostro krytykują radni Prawa i Sprawiedliwości oraz posłowie PiS.

Dokumenty przetargowe dotyczące przebudowy stadionu przy ulicy Łazienkowskiej 3 w Warszawie zostały złożone do Urzędu Zamówień Publicznych, który ma 21 dni na zapoznanie się z nimi. Oznacza to, że w przypadku pozytywnej decyzji umowa z wykonawcą prac - Mostostalem, zostanie podpisana do końca października - poinformował dyrektor biura Sportu i Rekreacji Urzędu miasta stołecznego Warszawy Wiesław Wilczyński.

Reklama

"Urząd ma 21 dni by ustosunkować się do dokumentów, ale myślę, że prezes pochyli się nad nimi wcześniej. W każdym razie przed końcem miesiąca powinna być decyzja i będzie można podpisać umowę z wykonawcą. Oznacza to, że prace ruszą jeszcze w tym roku" - powiedział Wilczyński.

We wrześniu rada miast zgodziła się zwiększyć środki budżetowe na budowę stadionu Legii do około 460 milionów złotych. Zdaniem przedstawicieli opozycji decyzja Rady była przejawem niegospodarności.

"Rysuje się nowa perspektywa rozwoju klubu. Obecny obiekt nie przystaje do rangi i ambicji drużyny" - mówił wtedy prezes klubu Leszek Miklas.

Decyzji Rady sprzeciwiają się przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz osoby skupione w skonfliktowanym z zarządem Legii Stowarzyszeniu Kibiców Legii Warszawa. We wtorek wystąpili do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o ocenę, czy przyznanie na budowę stadionu takich dużych środków nie narusza przepisów o pomocy publicznej.

"Obawiamy się, że naruszone zostało prawo. Naszym zdaniem projekt ten spełnia wszystkie wytyczne dotyczące zabronionej w Unii Europejskiej pomocy publicznej. Środki pochodzą z budżetu, warunki dla dzierżawcy są korzystniejsze niż rynkowe, wsparcie ma charakter selektywny i jest sprzeczne z zasadą wolnej konkurencji" - dowodził na konferencji prasowej poseł PiS Mariusz Błaszczak.

"W mieście odwołuje się liczne inwestycje, jak budowa Mostu Północnego, drugiej linii metra, czy renowacja Pałacu Saskiego. Wszystko tłumaczy się oszczędnością, a w prezent dla prywatnej firmy - koncernu ITI - inwestuje się 500 milionów" - dodał poseł.

Zdaniem PiS, który w poprzednich latach wspierał budowę obiektu, zmieniły się okoliczności. Przede wszystkim drastycznie wzrosły koszty, a Polsce przyznano prawo organizacji ME2012. Oznacza to, że w Warszawie powstanie inny duży stadion.

Miasto podpisało z Legią umowę na dzierżawę obiektu na 20 lat. Po oddaniu zmodernizowanego stadionu stołeczny klub płacić będzie około 3,7 miliona rocznie za dzierżawę. Sam ma pokrywać wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem stadionu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy