Sromotna klęska Messiego, a później dantejskie sceny. Bójka na murawie, działacz opluty
Niedzielny wieczór pozostanie w pamięci kibiców w Seattle z pewnością na długo. Inter Miami przegrał w finale z Seattle Sounders 0:3, jednak starcie zostanie zapamiętane prawdopodobnie ze skandalicznych wręcz incydentów z udziałem gwiazd ekipy z Florydy. Dość powiedzieć, że w trakcie finału doszło do bójki, a zaraz po nim hamulce puściły kompletnie. Do tego stopnia, że opluty został działacz zwycięzców finału.

Leo Messi, podobnie jak jego koledzy z drużyny będą na pewno chcieli jak najszybciej zapomnieć o finale Leagues Cup, w którym w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego zmierzyli się ze Seattle Sounders. Wynik brutalnie pokazał, która drużyna była tego dnia o klasę lepsza.
Do przerwy Inter Miami przegrywał 0:1, a pod koniec spotkania otrzymał jeszcze dwa ciosy. Finalnie po golu Paula Rothrocka było 3:0 i to gospodarze mogli cieszyć się z triumfu. Nikt nie spodziewał się jednak, że ekipa z Florydy będzie miała aż taki problem z pogodzeniem się z porażką.
Skandaliczne zachowanie gwiazd Interu Miami. Wszystko się nagrało
Pomiędzy graczami obu drużyn wywiązała się sprzeczka, która z upływem kolejnych sekund eskalowała. W centrum wydarzeń od początku znalazł się znany z porywczości Luis Suarez, który kłócił się z kilkoma rywalami. Po chwili "z pomocą" nadszedł mu Sergio Busquets. I doszło do skandalu.
Na nagraniach widać, jak były zawodnika FC Barcelona zadaje cios pięścią w twarz 20-letniego Obedy Vargasa, który po chwili pada na murawę. Na tym niestety się nie zakończyło.
Kolejny "popis" dał kompletnie niepanujący nad sobą Suarez. Uwadze kamer nie uszedł incydent z udziałem niego, a także jednego z działaczy Seattle Sounders. Media obiegło nagranie, na którym widać, jak Urugwajczyk opluwa dyrektora ds. bezpieczeństwa, Gene Ramireza, po czym zostaje odciągnięty.
Zachowanie gwiazd Interu Miami było absolutnie naganne i można spodziewać się, że obu spotkają kary.














