Reklama

Reklama

Spore zmiany w Lechu Poznań

W miniony weekend zakończyły się bardzo emocjonujące rozgrywki ekstraklasy. Miejscami na ligowym podium podzielili się kolejno Wisła Kraków, Legia Warszawa i Lech Poznań.

W miniony weekend zakończyły się bardzo emocjonujące rozgrywki ekstraklasy. Miejscami na ligowym podium podzielili się kolejno Wisła Kraków, Legia Warszawa i Lech Poznań.

Ekipa ze stolicy Wielkopolski dowodzona przez trenera Franciszka Smudę sięgnęła również po Puchar Polski. Dobrze zaprezentowała się też w rozgrywkach Pucharu UEFA. Mimo tego w klubie sporo się zmieni.

Wiadomo już że trenerem nie będzie Smuda, którego na tym stanowisku ma zastąpić Jacek Zieliński, wcześniej pracujący z różnym skutkiem m. in. w Grodzisku Wielkopolskim oraz Polonii Warszawa. Zieliński umowę z Lechem ma podpisać w ciągu najbliższych dni. Do końca tego tygodnia nowy szkoleniowiec poznańskiej jedenastki zostanie również oficjalnie przedstawiony wszystkim kibicom i dziennikarzom.

Reklama

Sam "Franz" pożegnał się już z zespołem i udał na zasłużony odpoczynek na słoneczną Dominikanę. Na brak zainteresowania swoją osobą nie może jednak narzekać. W prasie bowiem, co rusz przymierzany jest do któregoś z klubów Ekstraklasy, a nawet i zagranicznych. Ostatnio sporo i głośno mówi się o powrocie Smudy do Lubina, gdzie na ławce trenerskiej miałby zastąpić Oresta Lenczyka.

W Poznaniu nie tylko pożegnano trenera, ale również dotychczas dwóch podstawowych bramkarzy - Ivana Turinę oraz Krzysztofa Kotorowskiego.

- Powodem rozstania z zawodnikami jest ich niestabilna forma oraz nie do końca satysfakcjonujący nas rezultat sportowy, który klub osiągnął w niedawno zakończonych rozgrywkach. Przez nierówną dyspozycję naszych bramkarzy kilka ważnych punktów nam uciekło - mówił na łamach poznańskich mediów Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha Poznań.

Możemy więc być pewni że przy Bułgarskiej pojawi się nowy bramkarz. Czy będzie to Grzegorz Kasprzik z Piasta Gliwice, a może Adam Stachowiak z Odra Wodzisław? W grę może wejść również zagraniczny kierunek poszukiwań.

Nie wykluczone, że w poznańskich barwach kibice nie zobaczą już duetu napastników - Robert Lewandowski oraz Hernan Rengifo. Pierwszy z nich przebywa obecnie na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Republice Południowej Afryki. Nie ukrywa jednak, że poważnie rozważa ciekawą podobno ofertę z Dortmundu. Do walki o utalentowanego snajpera włączyły się również kluby z Anglii i Francji.

Z Kolei Peruwiańczyk przebywa obecnie w swojej ojczyźnie i odpoczywa po trudach sezonu. Menedżer zawodnika wciąż nie doszedł do porozumienia z włodarzami klubu ze stolicy Wielkopolski. Z kolei chrapkę na popularnego "Żółwia" mają kluby z Niemiec czy Rosji.

- Nie wiem jaka będzie moja przyszłość w Lechu. Zobaczymy za jakiś czas. Ja bardzo, bardzo chciałbym tu zostać, ale w życiu piłkarza jest różnie. Myślę, że niebawem rozstrzygnie się, gdzie zagram - mówił po ostatnim meczu z Cracovią snajper z Ameryki Południowej

W kręgu zainteresowań włodarzy trzeciego klubu ekstraklasy są podobno: Dawid Nowak (GKS Bełchatów), Przemysław Chałas (Znicz Pruszków), a także zawodnicy zagraniczni, głównie z krajów Ameryki Południowej.

W "Kolejorzu" nie tylko zajdą zmiany personalno - kadrowe, ale również i w piramidzie sponsorów zespołu. Część z dotychczasowych partnerów klubu przedłuży umowy na kolejne lata, niektórych z kolei zastąpią inni sponsorzy. Już jutro w poznańskim hotelu Andersia z zespołem z Poznania umową sponsorską zwiąże się jedna z angielskich firm z branży bukmacherskiej. Podobno do dopiero początek zmian.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL