Spełnia się marzenie Lecha Poznań? Ale będą też trudne decyzje
Wiele wskazuje na to, że Lech Poznań wygrywa właśnie los na loterii. Od jakiegoś czasu informujemy o sytuacjach w innych ligach, które mają bezpośrednie przełożenie na ewentualne rozstawienie mistrzów Polski we wszystkich rundach eliminacji Ligi Mistrzów, natomiast po poniedziałkowych rozstrzygnięciach w kilku krajach tak blisko jeszcze nie było.

W przypadku Lecha Poznań, który pewnie zmierza po mistrzostwo Polski i realnie przegrać je może tylko z dwoma klubami - Górnikiem Zabrze oraz samym sobą - coraz większe znaczenie ma to, co dzieje się w innych ligach. Sezon w Europie jest sensacyjny - w szeregu rozgrywek kluby, które zazwyczaj dominowały, co pomagało im co roku "nabijać" europejski współczynnik, zajmują w swoich ligach dalsze miejsca, sprawiając, że próg rozstawienia w eliminacjach Ligi Mistrzów jest sensacyjnie niski.
Co najważniejsze - z tygodnia na tydzień do korzystnych rozstrzygnięć dla Lecha jest coraz bliżej i (o ile wciąż nie jest nic przesądzone na 100 proc.) dziś możemy mówić, że szansa, by Kolejorz w każdej rundzie był losowany z uprzywilejowanej pozycji, jest większa niż mniejsza. W poniedziałek śledziliśmy rozstrzygnięcia w trzech ligach. Z punktu widzenia Lecha istotne było, by zwycięstwa odniosły ekipy LASK Linz w Austrii i Hearts w Szkocji oraz to, by punkty w lidze duńskiej stracił Midtjylland. Każde tego typu rozstrzygnięcie byłoby dobre, natomiast... trafił się komplet. W ten sposób ekipy, które mają niższy współczynnik od Lecha umocniły się na prowadzeniu w swoich ligach, a Midtjylland - mający współczynnik lepszy - oddalił się od sięgnięcia po tytuł najlepszej drużyny w Danii.
Wszystko idzie zgodnie z planem
Już wcześniej mistrzostwa swoich krajów zapewniły sobie drużyny, za które kibice Kolejorza mogli ściskać kciuki: Sabah Baku w Azerbejdżanie (wyprzedził Karabach) oraz Lewski Sofia w Bułgarii (zostawiając w tyle Łudogorca Razgrad). Mało tego - w innych interesujących nas rozgrywkach też wszystko układało się po myśli Poznaniaków - w Grecji AEK Ateny ucieka goniącym go rywalom (Olympiakos przegrał z PAOK Saloniki), a w Danii wracający na pozycję lidera Aarhus wygrał z Sonderjyske. Walka wciąż trwa, ale tak blisko jeszcze nie było. Jedynie na Ukrainie i Słowacji nic pozytywnego już się wydarzyć nie może (mistrzostwa zdobędą lub już zdobyły Szachtar i Slovan - drużyny z lepszymi współczynnikami od Lecha), natomiast wszędzie indziej układa się to bardzo dobrze.
Co konkretnie musi się jeszcze stać? W rozgrywkach poniżej musi paść przynajmniej pięć (na sześć) wyników satysfakcjonujących Lecha. Kolejorz może być rozstawiony przez całe eliminacje także w przypadku odpadnięcia którejś drużyny z wyższym współczynnikiem na etapie drugiej rundy kwalifikacyjnej, ale być może taki scenariusz nie będzie nawet potrzebny. Jednocześnie Lech - jeśli przypieczętuje mistrzostwo Polski i sam przejdzie drugą rundę kwalifikacyjną Ligi Mistrzów - ma już pewne rozstawienie w rundzie trzeciej. Gra tak naprawdę toczy się o lepszy los w rundzie decydującej.
Rozstrzygnięcia zapewniające Lechowi (po zdobyciu mistrzostwa Polski) rozstawienie w całych eliminacjach Ligi Mistrzów. Potrzebne pięć z sześciu:
Austria: mistrzem LASK (jest liderem, ma dwa punkty przewagi nad Sturmem i cztery nad RB Salzburg. Dwie kolejki do końca. LASK zagra u siebie z RB i na wyjeździe z Austrią Wiedeń).
Dania: mistrzem Aarhus (jest liderem, ma dwa punkty przewagi nad Midtjylland. Dwie kolejki do końca. Aarhus zagra u siebie z Broendby i na wyjeździe z Viborgiem).
Grecja: mistrzem AEK Ateny (jest liderem, ma po sześć punktów przewagi nad PAOK i Olympiakosem. Są trzy kolejki do końca. AEK zagra u siebie z Panathinaikosem i Olympiakosem oraz na wyjeździe z PAOK).
Izarel: brak mistrzostwa dla Maccabi Tel-Aviv (jest trzecie w tabali i ma dziewięć punktów straty do lidera oraz osiem do wicelidera. Zostało siedem kolejek do końca).
Szkocja: mistrzostwo Hearts (jest liderem, ma trzy punkty przewagi nad Celtikiem. Zostały trzy mecze do końca. Hearts zagrają z Motherwell i Celtikiem na wyjeździe oraz z Falkirk u siebie. Jeśli przegrają z Celtikiem, ale wygrają dwa pozostałe spotkania, o mistrzostwie może decydować bilans bramek - aktualnie Hearts mają znacząco lepszy od Celticu).
Węgry: mistrzostwo Gyor (punkt przewagi nad Ferencvaros, w weekend ostatnia kolejka. Gyor zagra mecze z Kisvardą - zespołem z dolnej połowy tabeli).
Jaki Lech przystąpi do gry?
Doszło zatem do sytuacji, że w każdym przypadku rozstrzygnięcie, które jest najbardziej prawdopodobne, jest korzystne dla Lecha Poznań. Zakładając, że Kolejorz sam nie - nomen omen - wykolei się na finiszu Ekstraklasy, stanie przed historyczną szansą awansu do rozgrywek, które są nie tylko najbardziej prestiżowe na kontynencie, ale też dochodowe. Przy awansie, nawet przegrywając mecze w komplecie, uzyska nagrodę w granicach 20 mln euro. Dla porównania w obecnym sezonie, w którym Lech odpadł w 1/8 finału Ligi Konferencji, nagroda była o połowę niższa. A tam mówimy o minimum!
Trudno jednak powiedzieć, w jakim zestawieniu personalnym Lech przystąpi do eliminacji Ligi Mistrzów (pamiętając o podstawowym założeniu - "dowiezieniu" wyniku). Wciąż nie jest znana przyszłość Nielsa Frederiksena, któremu kontrakt kończy się po sezonie (rozmowy trwają). Wiadomo, że zespół opuści szereg piłkarzy - realnie lub w niektórych przypadkach na pewno można spodziewać się braku Alego Gholizadeha, Antonio Milicia, Taofeeka Ismaheela i Timothy'ego Oumy. Ze względu na wysoką sumę odstępnego, mało prawdopodobne wydaje się zatrzymanie wypożyczonego Luisa Palmy. Chęć odejścia zgłasza Bartosz Mrozek, a Mikael Ishak w przyszłym sezonie skończy 34 lata.
Lech stanie więc przed nie tylko bardzo trudną kwestią jakościowego uzupełnienia kadry, ale także przed pytaniem - ile można zainwestować, by spróbować zaatakować Ligę Mistrzów w sytuacji, gdy każdy możliwy wylosowany rywal będzie w teorii drużyną słabszą.






![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)



