Kazimierz Grzebienowski co prawda nie pochodził z Niecieczy, ale po jakimś czasie przeprowadził się do tej miejscowości. I od razu zwrócił na siebie uwagę lokalnej społeczności, obejmując fotel prezesa Bruk-Bet Termaliki. Działacz odpowiedzialną funkcję zaczął pełnić w 2003 roku. Od tego momentu małopolski zespół stał się oczkiem w jego głowie.
"W czasie swojej kadencji, wspólnie z panem Krzysztofem Witkowskim, przyczynił się do budowy solidnych fundamentów pod dalszy rozwój i przyszłe sukcesy drużyny. Po zmianach właścicielskich przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprezesa odpowiedzialnego za drużynę rezerw, którą z ramienia Zarządu opiekował się do połowy 2010 roku" - napisano na "termalica.brukbet.com".
Działacz śledził losy zespołu nawet jako kibic. I zapewne mógł być dumny z ostatnich sezonów w wykonaniu piłkarzy. Ekipa słynąca z pomarańczowych barw jeszcze w niedawno zakończonej kampanii rywalizowała w PKO BP, otwiera się w nowym oknie Ekstraklasie. I kto wie, czy wejście na taki wysoki poziom byłoby możliwe, gdyby nie praca Kazimierza Grzebienowskiego na początku XXI wieku.
Nie żyje Kazimierz Grzebienowski. Jako prezes budował wielką piłkę w Niecieczy
"Pod jego kuratelą rezerwy klubu zanotowały kolejne awanse. Jego zaangażowanie, oddanie klubowi i miłość do piłki nożnej pozostaną częścią historii Bruk-Bet Termaliki Nieciecza" - wyraźnie zaakcentowały obecne władze, składając kondolencje najbliższym Kazimierza Grzebienowskiego. Sami kibice w komentarzach dodają od siebie przysłowiowe trzy grosze.
Trener Rumunii ocenił Polaków. Zdradził swój plan. "Tego by nie chcieli", otwiera się w nowym oknie
Z racji niewielkiej liczby mieszkańców Niecieczy, zmarłego działacza znali tam praktycznie wszyscy. "Spoczywaj w pokoju, Kazek. Z wielkim szacunkiem będziemy pamiętać o Twojej odwadze i godności w tych ostatnich miesiącach. Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci", "Wyrazy głębokiego współczucia dla bliskich" - czytamy w sekcji komentarzy.
Najlepszym uczczeniem pamięci Kazimierza Grzebienowskiego byłby potencjalny powrót Bruk-Bet Termaliki do PKO BP Ekstraklasy. Na razie podopieczni Marcina Brosza są na dobrej drodze do tego, by znów rywalizować w elicie. Lepsza w pierwszoligowej tabeli jest tylko mająca dwa punkty więcej Pogoń Grodzisk Mazowiecki.










