Reklama

Reklama

Smuda: Jestem optymistą jak przed Barceloną

Na konferencję prasową przed rewanżowym meczem w Pucharze UEFA z Interem Mediolan trener Franciszek Smuda przyszedł uśmiechnięty. Czy po jutrzejszym meczu jego nastrój ulegnie zmianie?

Tego dowiemy się jutro kilka mint po godz. 15, kiedy to zakończy się mecz Wisły z Interem.

Reklama

- Jestem opytmistą - powiedział Smuda - tak samo jak byłem optymistą przed meczem z Barceloną w Krakowie. Gdyby nie indywidualne błędy z pewnością wygralibyśmy tamto spotkanie.

Największy kłopot trener Wisły będzie miał z ustawienie linii pomocy, a szczególnie lewej jej strony. Na pozycji tej gra zwykle Kamil Kosowski, ale nie może zagrać za czerwoną kartkę jaką otrzymał w pierwszym meczu z Hajdukiem Split. - Jeszcze nie wiem kto zagra na lewej pomocy. Może Kaliciak, może Żurawski? Nie wiem - mówił Smuda.

Żurawski mógłby zagrać na lewej pomocy, ale ze względu na jego skuteczność prezentowaną w meczach ligowych, większym pożytkiem byłoby gdyby zagrał w ataku.

- Skład wybiorę biorąc pod uwagę jedenastkę w jakiej zagra Inter. Mogę powiedzieć, że Kaziu Moskal zagra w środku, gdyż jego doświadczenie przyda się w środkowej linii.

Kibice Wisły martwią się o dyspozycję Tomasza Frankowskiego. Napastnik nie tarfia ostatnio do siatki rywali i zauważył to również trener Smuda: - Frankowski to typ zawodnika, który jak strzela bramki to jest w dobrej formie. Jednak gdy przestanie trafiać, jego forma i nastawienie psychiczne jest poniżej oczekiwań. Mam nadzieję, że w meczu z Interem się przełamie, jeśli oczywiście zagra.

W niedzielę wieczorem piłkarze Wisły spotkali się z właścicielem klubu Bogusławem Cupiałem. Jak poinformował Franciszek Smuda piłkarze doszli do porozumienia z władzami w sprawie regulaminu premiowania. - Od razu atmosfera w szatni się poprawiła. Teraz naprawdę jest wszystko dobrze i wszyscy są dobrze nastawieni.

Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje