Śmierć znanego trenera podczas meczu. Koszmar, od razu zaczęli płakać
Tragicznie rozpoczął się listopad na Bałkanach. Podczas meczu serbskiej ekstraklasy doszło do jednej z największych tragedii w historii tamtejszego futbolu. Zaledwie kilkanaście dni po objęciu sterów w FK Radnicki 1923 zmarł 44-letni Mladen Zizović. Szkoleniowiec źle poczuł się w trakcie trwania pierwszej połowy. Zasłabł, po czym szybko transportowano go do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować życia trenera. Informacja na stadion dotarła jeszcze przed piętnastominutową przerwą. Arbiter przerwał starcie, piłkarze natomiast zalali się łzami.

Piłkarska Serbia długo nie pozbiera się po scenach dziejących się w poniedziałkowy wieczór. Do dramatu doszło w początkowej fazie spotkania pomiędzy miejscowym Mladostem Lucani a FK Radnicki 1923. Podopieczni Mladena Zizovicia rozpoczęli potyczkę najlepiej jak tylko się da, bo po zaledwie dziesięciu minutach znajdowali się na dwubramkowym prowadzeniu. Kilka chwil później ich myśli krążyły już gdzie indziej. Doszło do zasłabnięcia ich opiekuna. Natychmiast rozpoczęła się akcja ratująca życie.
Niestety nie zakończyła się ona sukcesem. Sędzia w poniedziałek zagwizdał po raz ostatni jeszcze przed upływem 45 minut. Piłkarze wprost nie mogli uwierzyć, w to co się stało. Niemal wszyscy główni bohaterowie zalali się łzami. "Usłyszałem tylko jęk, upadł na bieżnię. Przyjechała karetka, zabrali go, próbowali reanimować, ale niestety nie udało im się. Wspaniały człowiek, dobry trener, miał świetne wyniki z Boracem, dopiero zaczynał w Kragujevacu... Wielka tragedia" - przyznał na łamach "telegraf.rs" Nesko Milovanović, odsłaniając kulisy dramatu.
Mladen Zizović nie żyje. Niedawno prowadził klub w Lidze Konferencji
Nagła śmierć zszokowała nie tylko Serbów, ale i resztę Europy. W tym roku Mladen Zizović prowadził FC Borac w Lidze Konferencji. Zespół Bośniaka dotarł nawet do fazy play-off. Na etapie 1/8 finału drużynę z Bałkanów zatrzymał dopiero Rapid Wiedeń.
Zostawiłeś nas w wieku 44. lat, a my musimy pamiętać każdą chwilę spędzoną na Stadionie Miejskim. Najpierw jako zawodnik, a potem jako trener, który osiągnął największy europejski sukces w naszej historii
"Serbski Związek Piłki Nożnej składa najszczersze kondolencje rodzinie Mladena Zizovicia, członkom klubu FK Radnicki 1923, a także wszystkim przyjaciołom i wielbicielom jego charakteru i pracy. Spoczywaj w pokoju, Mladenie. Twoja miłość do piłki nożnej i ślad, jaki zostawiłeś, pozostaną z nami na zawsze" - napisała natomiast serbska federacja w oficjalnym komunikacie.












