Reklama

Reklama

Słynny przed laty irański piłkarz Mehrdad Minavand przegrał walkę z koronawirusem. Iran w żałobie

- Pęka nam serce - napisał na Twitterze profil mistrzostw świata w piłce nożnej, informując o śmierci irańskiego piłkarza Mehrdada Minavanda. Brał on udział w meczu, który przeszedł do legendy irańskiej piłki - zwycięskim pojedynku z USA na mundialu w 1998 roku.

Iran wystąpił wówczas na mundialu po raz drugi w dziejach - debiutował w 1978 roku. Nie wyszedł wówczas z grupy z Holandią, Szkocją i Peru. Podczas następnego startu na mistrzostwach świata w 1998 roku też się to Irańczykom nie udało, ale tym razem wygrali swój pierwszy mecz. I to nie byle jaki, bo ze Stanami Zjednoczonymi, z którymi kraj ten ma bezustannie napięte stosunki. 

Mecz odbył się 21 czerwca 1998 roku w Lyonie i przeszedł do legendy, także dlatego, że piłkarze obu ekip przywitali się po przyjacielsku. Iran pokonał USA 2-1, a Mehrdad Minavand uczestniczył w tym spotkaniu. Jako pierwszy, po kilku minutach otrzymał zresztą żółta kartkę.

Reklama

Mehrdad Minavand był jednym z najsłynniejszych piłkarzy irańskich tamtego okresu. Reprezentował barwy swego kraju do 2003 roku, na mistrzostwach świata wystąpił ten jeden raz, we Francji (na mundial w 2002 roku Iran się nie zakwalifikował).

21 stycznia u 45-letniego byłego piłkarza zdiagnozowano COVID-19. Miał ciężki przebieg, trafił do szpitala, gdzie zmarł. Iran pogrążył się w żałobie.

Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | koronawirus | Covid-19 | Iran | Mehrdad Minavand

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama