Słowa Szczęsnego dotarły do Hiszpanii. Jest reakcja. "Jeden z bohaterów"
Nie milkną echa kosmicznego meczu Barcelony z Realem Madryt w 35. kolejce La Liga. W niedzielnym spotkaniu między słupkami katalońskiej drużyny stał Wojciech Szczęsny, który niedługo po wygranej swojego zespołu stanął przed kamerami "Canal+Sport" i przemówił ws. przedłużenia kontraktu. Jego słowa szybko dotarły do hiszpańskich dziennikarzy. "Żona będzie miała duże znaczenie podczas podejmowania decyzji" - czytamy.

Wielu kibicom do tej pory trudno ugasić emocje po niedzielnym El Clasico. Przypomnijmy, po czternastu minutach Real Madryt prowadził na Estadi Olimpic Lluis Companys 2:0 po dwóch golach Kyliana Mbappe. Ostatecznie Francuz ustrzelił hat-tricka, ale nawet to nie pomogło Realowi Madryt zgarnąć trzech punktów. Drużyna Hansiego Flicka odrobiła straty, a następnie triumfowała 4:3. Dzięki temu jest już na ostatniej prostej w wyścigu o krajowe mistrzostwo.
Zaraz po ostatnim gwizdku głos zabrał m.in. Wojciech Szczęsny, który z jednej strony znów sprokurował rzut karny, ale z drugiej w końcówce popisał się kluczową interwencją. - To nie jest robota dla ludzi normalnych. Zawsze się staram trzymać emocje i nie okazywać żadnych, ani tych pozytywnych ani tych negatywnych, ale dzisiaj po końcowym gwizdku było mi po prostu bardzo ciężko i oczy mi się troszkę spociły. Fajny moment - mówi w swoim stylu w rozmowie z "Eleven Sports".
Hiszpanie poruszeni słowami Szczęsnego. Musieli je zacytować
34-latek nie ukrywał, że ostatnia wygrana z Realem była wyjątkowym wydarzeniem w jego karierze. Chwile wzruszenia byłego bramkarza naszej kadry odnotowały także hiszpańskie media. "Jednym z bohaterów świętowania ostatniego meczu mistrzostwa kraju z Realem Madryt był Szczęsny, który nie mógł zahamować łez. Polski bramkarz nie był w stanie powstrzymać emocji i m.in. Christensen musiał do niego podchodzić, aby go pocieszyć" - napisał ostatnio "Sport".
Przy okazji dziennikarze katalońskiego dziennika zacytowali słowa Wojciecha Szczęsnego z wywiadu dla "Canal+Sport". Tam były zawodnik Juventusu odniósł się m.in. do swojej przyszłości w Barcelonie. - Nie ukrywam, że mam ofertę przedłużenia kontraktu o dwa lata, ale muszę zdecydować wraz ze swoją rodziną, by wybrać to, co dla nas najlepsze. Bo życie naszej rodziny nie kręci się już tylko i wyłącznie wokół Wojtusia. Tak było przez ostatnie paręnaście lat. [...] Jeszcze nie zdecydowałem. Większość decyzji w moim domu podejmuje żona i się tego w ogóle nie wstydzę - tłumaczył.
Wypowiedź Szczęsnego szybko pojawiła się na stronie "Sportu". Jak ją skomentowano?
Szczęsny nie chciał niczego ujawniać. Jego żona będzie miała duże znaczenie podczas podejmowania decyzji ws. przedłużenia umowy
Przypomnijmy, kontrakt Polaka z FC Barceloną wygasa wraz z końcem tego sezonu. W najbliższym czasie dowiemy się, czy w kolejnej kampanii również przyjdzie nam oglądać go zespole Hansiego Flicka. Na koniec katalońscy dziennikarze opisali wyjątkową relację Wojciecha Szczęsnego z żoną. "Marina Łuczenko regularnie pojawia się na Montjuic od czasu, gdy Polak podpisał kontrakt z Barceloną. Po El Claisco udostępniła serię zdjęć, na których widać, że są dla siebie czuli. Pokazują, że są dla siebie wielkim wsparciem" - podsumowano. Polski bramkarz rozegrał w Barcelonie łącznie 29 spotkań. Do tej pory zachował w nich 13 czystych kont.













