Reklama

Reklama

Śląsk Wrocław - Korona Kielce. Mecz o górną ósemkę

Korona Kielce ma do stracenia górną ósemkę Ekstraklasy, a Śląsk Wrocław ma ostatnią okazję aby do niej się zbliżyć. - Nie liczy się, czy ktoś jest u góry czy na dole tabeli. Robi się bardzo wąsko, a my chcemy się piąć w górę i patrzeć do przodu - powiedział pomocnik Korony Jacek Kiełb przed piątkowym spotkaniem.

Kiełb, mimo że wrócił zeszłego lata do Korony właśnie ze Śląska, to nie chce nikomu nic udowadniać. - Nie, absolutnie. Nikomu nie mam nic do udowodnienia. Spędziłem tam bardzo fajny okres i trudno było mi opuszczać Wrocław. Wiadomo, z jakich przyczyn musiałem odejść. Tak się złożyło – mówi zawodnik, cytowany na stronie Korony,

Podczas ostatniego meczu z Cracovią (3-0) Kiełb zmarnował rzut karny. Czy tym razem znowu zdecydowałby się podejść do "jedenastki"? - To trener zadecyduje, kto ma wykonywać rzuty karne. Ja zawsze przy strzelaniu karnych czuję się pewnie i tak też będzie teraz, ale musi zapaść decyzja – zaznacza piłkarz Korony.

Reklama

Przedwczoraj nowy kontrakt ze Śląskiem podpisał Piotr Celeban, od wczoraj z nowym kontraktem jest także Kamil Dankowski.

Śląsk zajmuje obecnie 13. lokatę w Ekstraklasie a od miejsca spadkowego dzielą go tylko dwa punkty. Korona jest na ósmym miejscu z dorobkiem 35 punktów.

Bilans Śląska Wrocław w ostatnich dziesięciu meczach to sześć porażek, dwa remisy i dwie wygrane. W przypadku Korony jest to pięć zwycięstw i tyle samo porażek.

Początek spotkania Śląsk – Korona w najbliższy piątek o godzinie 18.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje