Reklama

Reklama

Skorża: Nie lubię się odgrażać

"Każdy z nas ma ochotę zrewanżować się Lechowi za dwie porażki. Ja jednak spokojnie czekam na ten mecz" - powiedział w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" trener Wisły Kraków Maciej Skorża.

"Każdy z nas ma ochotę zrewanżować się Lechowi za dwie porażki. Ja jednak spokojnie czekam na ten mecz" - powiedział w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" trener Wisły Kraków Maciej Skorża.

"Nie lubię odgrażać się w mediach, opowiadać, jak to strasznie zlejemy "Kolejorzowi" skórę. Pojedziemy do Poznania z zamiarem, rozegrania tam meczu życia" - dodał Skorża, który będzie musiał dokonać sporych roszad w składzie. W niedzielę w Poznaniu nie zagra kontuzjowany Paweł Brożek. Skorża musi szukać także zastępców dla Piotra Brożka i Marcelo.

"Przez kilka dni zastanawiałem się nad składem i sam z siebie szyderczo się śmiałem. W najważniejszym meczu sezonu muszę przeprowadzić tyle eksperymentów! Trudno, jest tak jak jest. Zresztą Wisła pokazała, że z tego typu sytuacji potrafi wyjść obronną ręką. Przypomnę rewanż z Barceloną. Nie mogli wtedy zagrać Sobolewski i Cantoro czyli podstawowy środek pomocy. Pierwsza nasza myśl była taka, że bez nich to będzie tragedia. Okazało się, że inni potrafili bardzo dobrze zagrać na tej pozycji" - stwierdził szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".

Reklama

Czy Junior Diaz zastąpi Piotra Brożka na lewej obronie? "Moja pierwsza myśl była rzeczywiście taka. Teraz jednak nie jest to już takie pewne. Nie ukrywam, że to druga linia albo wygra nam mecz z Lechem, albo przegra. Junior bardzo mi się podobał w ostatnich meczach jako środkowy pomocnik i tam chciałbym go mieć na Bułgarskiej" - tłumaczył Skorża.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL