Skandal wstrząsnął krajem. Ładunki na stadionie, kibolom grozi więzienie
Derby w niemal każdym kraju rządzą się swoimi prawami. Sytuacja jednak mocno wymknęła się spod kontroli w Belgii, gdzie ucierpieć mogło nawet kilkudziesięciu kibiców. Przed meczem RC Sporting Charleroi – Standard Liege na sektor gości nagle wtargnęła policja. Funkcjonariusze dokonali szokującego odkrycia. Pod krzesełkami znaleźli łącznie czternaście ładunków pirotechnicznych. Ich odpalenie mogło spowodować poważne obrażenia.

Do groźnej sytuacji, o której w tym momencie mówi niemal cała piłkarska Belgia, doszło w niedzielne popołudnie. Niewiele brakowało, a wielkie święto piłkarskie zamieniłoby się w dramat. A zaczęło się od niepokojącego zgłoszenia jednego z fanów Standardu Liege. Odkrył on, że jego krzesełko jest dziwnie zamontowane. Nie minęło kilka minut, a wśród sympatyków gości pojawili się funkcjonariusze policji wraz z wyszkolonymi psami.
Dokonali oni szczegółowego przeszukania wydzielonej części obiektu Charleroi. Efekt? Znalezienie aż czternastu ładunków pirotechnicznych. Pod nieświadomymi fanami znajdowały się między innymi flary oraz bomby dymne. Wszystko zostało podłączone do zdalnego systemu zapłonu i tylko czekało na odpalenie w trakcie trwania potyczki. Gdyby wydarzył się najczarniejszy scenariusz, wiele osób doznałoby poważnych obrażeń.
Szokujące odkrycie policji. Kibice Standardu Liege byli w ogromnym niebezpieczeństwie
Nic więc dziwnego, że natychmiast do akcji wkroczyła prokuratura. O szczegółach donosi portal "brusselstimes.com". "Biorąc pod uwagę powagę incydentu, sędzia śledczy zbada sprawę pod kątem "próby podpalenia budynku z ludźmi w środku". Kodeks karny przewiduje kary więzienia od roku do 15 lat" - czytamy na łamach wspomnianego medium. Za akcją stają prawdopodobnie kibole gospodarzy, którzy w ten sposób chcieli skrzywdzić sympatyków gości. Pierwsze zatrzymania wydają się kwestią czasu.
Ostatecznie mecz odbył się bez żadnych przeszkód. Z triumfu cieszyli się miejscowi. Triumfowali oni po bramce Antoine Berniera z czterdziestej czwartej minuty spotkania, dzięki czemu odskoczyli w tabeli lokalnemu rywalowi na dwa punkty. W Belgii zakończyła się już faza zasadnicza i wystartowały zmagania posezonowe z podziałem na trzy grupy. Charleroi oraz Standard Liege rywalizują o jedno miejsce premiowane awansem do Ligi Konferencji.
Zobacz również:











