Reklama

Reklama

Skandal w FIFA! Prezydent Gianni Infantino przyłapany na kłamstwie

Gianni Infantino, prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA), trzy lata temu zamówił prywatny samolot, by wrócić do Genewy. Koszt? Jak podają niemieckie media chodzi o sześciocyfrową kwotę. Oczywiście na rachunek FIFA.

Aferę ujawnił dziennik "Süddeutsche Zeitung". 11 kwietnia 2017 roku Infrantino wrócił specjalnie zamówionym prywatnym odrzutowcem z Surinamu do Genewy. Główny asystent szefa FIFA Mattias Grafström tłumaczy, że powrót wynajętym samolotem był spowodowany odwołaniem zarezerwowanego wcześniej komercyjnego lotu. 

Reklama

Infantino rzekomo nie mógł czekać, bo w Szwajcarii 12 kwietnia o godzinie 14 miał zaplanowane spotkanie z przewodniczącym UEFA Aleksandrem Czeferinem. Tak to wyjaśnił Grafström.

Gazeta sprawdziła jednak, że tego dnia Czeferin był w Armenii na spotkaniu z przedstawicielami miejscowej federacji piłkarskiej. UEFA nie chciała potwierdzić tej informacji badającym tę sprawę mediom niemieckim i francuskim. Odmówiła komentarza. Przyłapana na kłamstwie FIFA wysłała natomiast ogólnikowe uzasadnienie sprzeczności.

"FIFA wprowadziła zasady potencjalnego wykorzystania lotów prywatnych przez wszystkich urzędników FIFA. Koszty lotów prywatnych znacząco zostały obniżone wraz z przyjściem nowej dyrekcji FIFA w 2016 roku. Standardowym rozwiązaniem są loty komercyjne, w tym loty o najniższej cenie, a loty prywatne wykorzystuje się tylko w nagłych wypadkach" - oświadczyła FIFA.

Dowiedz się więcej na temat: Gianni Infantino | FIFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje