Reklama

Reklama

Siedmiu kandydatów wystartuje w wyborach na szefa FIFA

Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) ogłosiła w środę, że w przyszłorocznych wyborach na szefa tej organizacji weźmie udział siedmiu kandydatów. W poniedziałek upłynął termin zgłoszeń.

Kandydatury księcia Jordanii Ali ibn Husajna, Liberyjczyka Musy Bility, Francuza Jerome'a Champagne, sekretarza generalnego UEFA Gianniego Infantino i szefa tej organizacji Michela Platiniego, prezydenta Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej szejka Salmana ibn Ibrahima Al Khalify z Bahrajnu i Tokyo Sexwale z RPA zostały bezpośrednio przekazane komitetowi wyborczemu, który połączony jest z komisją etyki. Te gremia mają sprawdzić "czystość" aplikujących. 

Na liście znalazło się wprawdzie nazwisko obecnie zawieszonego Platiniego, ale na razie nie będzie mógł on przejść całej procedury. Komisja będzie czekała na jego odwieszenie. Jeśli do tego nie dojdzie do dnia wyborów, nie będzie mógł wziąć w nich udziału.

Reklama

W komunikacie nie wspomniano o Davidzie Nakhidzie, który też miał startować w wyborach. Prawdopodobnie nie uzyskał poparcia pięciu członków FIFA, co było wymagane.

Wybory odbędą się 26 lutego, a nowy prezes zastąpi Szwajcara Josepha Blattera, który ustępuje ze względu na skandal korupcyjny.

FIFA jest w kryzysie od połowy obecnego roku, kiedy przed kongresem w Zurychu szwajcarska policja - we współpracy z prokuraturą amerykańską - zatrzymała siedmiu prominentnych działaczy i postawiła im zarzuty. Sprawa dotyczyła możliwych nadużyć przy wyborze gospodarzy mistrzostw świata w 2018 i 2022 roku. Kilka dni później na kolejną kadencję wybrano kierującego organizacją od 1998 roku Blattera.

Jednak naciskany przez media, opinię publiczną i innych działaczy Blatter zapowiedział, że poda się do dymisji w lutym 2016 roku. Wtedy zostanie wybrany jego następca.

Początkowo Blattera oficjalnie nie wiązano ze śledztwem w sprawie korupcji w FIFA, ale 25 września prokuratura w Szwajcarii poinformowała, że wszczęła przeciwko niemu postępowanie karne. Tego dnia przeszukano siedzibę FIFA w Zurychu, w tym gabinet jej szefa, który jest podejrzany o niewłaściwe zarządzanie m.in. majątkiem organizacji.

Prokurator generalny poinformował również, że Blatter mógł przekazać nielegalnie dwa miliony franków szwajcarskich (ok. 7,7 mln zł) Platiniemu. Obaj zostali zawieszeni na 90 dni przez Komisję Etyki FIFA. Jeśli sankcje FIFA wobec Platiniego zostaną przedłużone, nie będzie mógł startować w wyborach na szefa FIFA.

Dowiedz się więcej na temat: FIFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje