Reklama

Reklama

Setne urodziny Corinthians w smutku

Tragiczna śmierć 21-letniej Amandy Ferraz Geremias przyćmiła obchody 100-lecia istnienia jednego z najsłynniejszych brazylijskich klubów piłkarskich Corinthians Sao Paulo.

Do tragedii doszło w nocy z wtorku na środę (czasu lokalnego) na zakończenie oficjalnej fety, kiedy autobus z ważnymi osobistościami Corinthians odjeżdżał z miejsca uroczystości. Kierowca potrącił młodą kobietę; 21-latka zmarła w szpitalu.

"To wielkie nieszczęście" - powiedział prezydent klubu z Sao Paulo Andres Sanchez. Na łamach dziennika "Folha" zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby pomóc rodzinie Amandy Ferraz Geremias.

Szacuje się, że piłkarze Corithians (przydomek Timao - Wielka Drużyna) mają 26 milionów kibiców. Jednym z głównych punktów obchodów stulecia klubu, z udziałem prezydenta Brazylii Luiza Inacio Lula da Silvy, było ogłoszenie informacji o powstaniu nowego stadionu - na finały mistrzostw świata w 2014 roku. Obiekt ma się nazywać "Fielzao", co odnosi się do charakteru kibiców Corithians - wiernych i lojalnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL