Reklama

Reklama

Sepp Blatter wybiera się na mundial do Rosji

Były szef FIFA Sepp Blatter zapewnił, że wybiera się na mundial do Rosji, na zaproszenie Władimira Putina.

Blatter, mimo ciążącej na nim kary sześcioletniego zakazu działalności w futbolu, po raz kolejny potwierdził, że zjawi się na mistrzostwach świata.

"Tak, oczywiście. Zaprosił mnie prezydent Władimir Putin" - odpowiedział Blatter na pytanie o obecność na mundialu w wywiadzie dla szwajcarskiej gazety "SonntagsBlick".

"Na pewno nie mogę pełnić roli sędziego, ale wszystko inne jest możliwe" - dodał 81-letni działacz piłkarski.

Wcześniej Blatter podkreślał, że nie ma statusu podejrzanego w śledztwie ws. korupcji w FIFA, które prowadzi amerykański wymiar sprawiedliwości, choć przyznał, że jego prawnicy odradzają mu opuszczanie Szwajcarii. W postępowaniu kryminalnym, które toczy się w jego ojczyźnie, również nie postawiono mu dotychczas formalnych zarzutów.

Reklama

Były szef FIFA jest też pewny, że mimo toczącego się śledztwa ws. stosowania podczas mundialu w Brazylii w 2014 roku dopingu przez piłkarzy reprezentacji Rosji, co w tym kraju miało być częścią zorganizowanego systemu, "Sborna" wystąpi w przyszłorocznych MŚ.

"W trakcie mundialu 2014 przeprowadzone były bardzo szczegółowe testy antydopingowe. Poddawani byli im także Rosjanie. Nie wierzę, że ktoś był wtedy na dopingu, ale poczekajmy" - zaznaczył.

W grudniu 2015 roku Blatter i szef UEFA Michel Platini zostali zdyskwalifikowani na osiem lat w związku z podejrzeniem o korupcję, później karę zmniejszono do sześciu. Sprawa dotyczyła przelewu w wysokości dwóch milionów franków (1,82 mln euro) z 2011 roku. Obaj utrzymują, że było to wynagrodzenie za pracę, którą Francuz wykonał na rzecz światowej federacji 10 lat wcześniej, a umowa była ustna. Komisja Etyki uznała te tłumaczenia za "mało przekonujące" i orzekła, że dopuścili się przekroczenia norm etycznych.

Szwajcar, który przez 18 lat kierował FIFA, a 26 lutego 2016 zastąpił go Gianni Infantino, odwoływał się jeszcze do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie, ale ten organ nie zmienił decyzji Komisji Etyki FIFA.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama