Sensacyjny sukces, beniaminek został mistrzem. Czekali na to prawie 130 lat
Przed rozpoczęciem sezonu 2025/2026 raczej mało kto mógł stawiać na to, że FC Thun zostanie mistrzem Szwajcarii - ekipa z kantonu Berno podchodziła bowiem do rozgrywek w roli beniaminka. Teraz jednak ta dla wielu fantastyczna historia stała się faktem - FCT osiągnęło swój największy sukces w historii, a wszystko przez... niedzielne potknięcie rywali.

FC Thun zakończyło sezon 2024/2025 jaki pierwsza ekipa Swiss Challenge League, czyli drugiego poziomu rozgrywkowego w Szwajcarii, mając na swym koncie aż 11 punktów przewagi nad drugim FC Aarau.
Mimo swoistej dominacji we wspomnianych zmaganiach mało kto mógł przypuszczać, że FCT przeniesie tak wyśmienitą formę w zasadzie z marszu również do szwajcarskiej ekstraklasy, czyli Super League, w kampanii 25/26. Tu jednak nastąpiła niespodzianka, a w zasadzie wielka sensacja...
FC Thun sensacyjnym mistrzem Szwajcarii. Niebywały "skok" zespołu
Ekipa z Thun bowiem w 35 rozegranych dotychczas przez siebie meczach odnotowała aż 24 zwycięstwa, dodając do tego dwa remisy i dziewięć porażek. Choć jej dyspozycja była ostatnio nieco gorsza - m.in. doszło do przegranej FCT z FC Basel 0:3 - to dotychczasowy dorobek drużyny wystarczył, by 3 maja przypieczętowany został jej największy w historii sukces.
Tego dnia bowiem St. Gallen, a więc klub, który ścigał liderujące w tabeli SL Thun, podjął u siebie FC Sion i... przegrał 0:3 tym samym tracąc ostatecznie matematyczne szanse na przeskoczenie oponentów w klasyfikacji. Podopieczni trenera Mauro Lustrinelliego tym samym przeszli z poziomu beniaminka do poziomu mistrzostwa kraju, a kibice dosłownie zalali ulice ich miasta.
Swiss Super League: FC Thun rozegra jeszcze trzy mecze w tym sezonie
Założone 128 lat temu FC Thun nigdy wcześniej nie zdołało sięgnąć po najwyższy ligowy laur - najbliżej tego zespół był w roku 2005, kiedy został wicemistrzem Szwajcarii. Oprócz tego FCT dwukrotnie wygrywało krajowy puchar, po raz ostatni w roku 2019.
W tym sezonie Thun zagra jeszcze w trzech meczach - z FC Sion, berneńskimi Young Boys oraz właśnie St. Gallen. Nawet trzy kolejne przegrane z rzędu jednak nie zasypią 11 "oczek" przewagi, które na ten moment FCT ma nad "Les Brodeurs" oraz Lugano.












