Sensacyjne mistrzostwo. Polak jednym z bohaterów. Jeszcze niedawno był obiektem drwin
Nie można jeszcze napisać, że Tymoteusz Puchacz kompletnie odbił się od niemieckiej piłki, ale z pewnością nie poradził sobie w Bundeslidze. W tym sezonie Polak występuje w azerskim Sabah Baku. Zespół Sabah w czwartek zapewnił sobie sensacyjne mistrzostwo kraju. Stało się to porażce drugiego w tabeli Karabachu.

Tymoteusz Puchacz w ostatnich latach stał się swego rodzaju ekspertem w zdobywaniu mistrzostwa krajów z lig nieco bardziej egzotycznych. Najpierw Polak zrobił to na wypożyczeniu do Turcji. Wspólnie z kolegami z Trabzonsporu wygrał tytuł i mógł świętować go z fanatycznymi tureckimi kibicami.
Po wyjeździe do Turcji Puchacz zdecydował się na kolejny nieoczywisty ruch. Drugą część następnego sezonu spędził bowiem na wypożyczeniu w Grecji. Z Unionu Berlin na pół roku przeniósł się do Panathinaikosu. Z tym klubem wygrał fazę zasadniczą ligi greckiej. W finałowej nieco jednak zabrakło.
Puchacz mistrzem Azerbejdżanu. Cztery mecze przed końcem
Ostatecznie ekipa z Aten zajęła drugie miejsce. Potem przyszło wypożyczenie do angielskiego Plymouth Argyle, z którym pokonał Liverpool w pucharze krajowym. Sezon 2025/2026 to kolejny niespodziewany kierunek transferowy. Ten rok bowiem Puchacz spędza w Azerbejdżanie.
Faworytem do triumfu w lidze Azerbejdżanu rok po roku jest oczywiście Karabach, który potrafi się godnie zaprezentować w Europie. W tym sezonie Karabach nie obroni jednak tytułu mistrza kraju. Wszystko stało się jasne w dniu 30 kwietnia po spotkaniu Karabachu z Neftcim Baku.
Karabach przegrał 1:2, a to oznacza, że mistrzem Azerbejdżanu został Sabah Baku. W barwach tego klubu gra Tymoteusz Puchacz. Polak był kluczową postacią w zespole, który odebrał tytuł wielkiemu Karabachowi. Do końca sezonu pozostały bowiem cztery kolejki, a Sabah ma trzynaście oczek przewagi.











