Sensacja na Gibraltarze. Czesi na kolanach, a za rogiem czeka Legia
Legia Warszawa niestety nie zdołała pokonać na wyjeździe armeńskiego Noah. Nie była to jednak ostatnia niespodzianka, jaką przygotował los na czwartkowy wieczór. Kilka godzin później doszło do sensacji na Gibraltarze. Tamtejsze Lincoln pokonało czeską Sigmę Ołomuniec.

Legia Warszawa poprzednią kampanię w Europie z pewnością mogła zaliczyć do bardzo udanych. Zespół prowadzony wówczas przez Goncalo Feio spisywał się na międzynarodowej scenie bardzo dobrze, co pozwoliło "Wojskowym" dotrzeć aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy.
W tym Legia poległa z Chelsea w naprawdę niezłym stylu, zdecydowanie nie zostawiając za sobą wstydu. Zupełnie inaczej jest w tym sezonie. Rozstanie z Feio jak na razie wygląda na bardzo duży sportowy błąd. Legia po pięciu kolejkach jest już bowiem pewna, że nie zagra nawet w barażach LKE.
Sensacyjny triumf Lincoln. Teraz Legia
Przysłowiowym gwoździem do trumny była piąta seria gier. W tejże Legia poległa na wyjeździe z armeńskim Noah 1:2, a to sprawiało, że pozostanie już zdana tylko na to, co wydarzy się w innych spotkaniach. Jednym z meczów, na które patrzyli w Warszawie, była rywalizacja Lincoln z Sigmą Ołomuniec.
Na Gibraltarze doszło do sensacji. Skazywanie na pożarcie gospodarze pokazali pazur i pokonali przyjezdnych z Czech 2:1. To sprawia, że Lincoln wciąż ma szanse na baraże, a w meczu o awans zagra właśnie z Legią, która już tej szansy nie ma. To spotkanie już w czwartek 18 grudnia w Warszawie.











