Sędziowie skrzywdzili Legię. PZPN oficjalnie ogłasza. Jest werdykt
"W mojej opinii nieuzasadniona czerwona kartka" - mówił Marek Papszun. "Ja nie jestem za takimi czerwonymi kartkami" - dodawał Zbigniew Boniek. W środowe przedpołudnie opublikowana została analiza Kolegium Sędziów PZPN ws. sytuacji z niedzielnego meczu Lech Poznań - Legia Warszawa, po której Rafał Augustyniak musiał opuścić murawę.

W 18. minucie meczu Lecha z Legią Warszawa w Poznaniu miał miejsce incydent, który wpłynął na całe spotkanie. "Rafał Augustyniak chciał wybić piłkę przed Leo Bengtssonem, był trochę spóźniony. Sam wślizg zapewne nie spowodowałby nic więcej niż żółta kartka, taką zresztą pokazał sędzia Piotr Lasyk. Tyle że drugą nogą przygniótł staw skokowy Szweda. I po interwencji VAR Lasyk zmienił swoją decyzję - wyrzucił kapitana Legii z boiska" - opisywał dokładnie Andrzej Grupa z naszej redakcji.
Legia musiała radzić sobie w osłabieniu. Ostatecznie goście polegli aż 0:4, co mocno wpłynęło na ich sytuację w tabeli.
PZPN podjął decyzję ws. czerwonej kartki Augustyniaka
Zaraz po ostatnim gwizdku na konferencji prasowej Marek Papszun powiedział publicznie, że w jego opinii zawodnikowi "Wojskowych" nie należał się czerwony kartonik. - Tutaj nie było żadnych podstaw, żeby VAR interweniował w tej sytuacji. Mam nadzieję, że nie będzie jakichś naciąganych argumentacji i przynajmniej ta kartka zostanie anulowana. Wynik się nie zmieni, ale będziemy walczyć, by Augustyniak mógł zagrać w następnym spotkaniu - mówił trener Legii.
W środę doczekaliśmy się oficjalnej analizy Kolegium Sędziów. Na łamach strony laczynaspilka.pl jeszcze raz opisano całą sytuację, a następnie zajęto się zachowaniem arbitrów.
"Sędzia VAR, dokonując analizy video uznaje, że atak nogami zagraża bezpieczeństwu przeciwnika, co karane jest wykluczeniem (czerwona kartka). Na tej podstawie rekomenduje sędziemu wideoweryfikację (OFR), po której sędzia zmienia pierwotną decyzję" - czytamy.
Na VAR-ze zasiadali Tomasz Musiał i Paweł Sokolnicki.
"W sytuacji, gdy elementy podjętej decyzji dotyczą subiektywnej oceny natury faulu (czy jeszcze faul jest nierozważny, czy już poważny), to pierwotna decyzja sędziego nie zostanie zmieniona, dopóki nie nastąpi "jednoznaczny i oczywisty błąd" - dodano w dalszej części analizy.
"Z tego powodu pierwotna decyzja sędziego z boiska powinna być zaakceptowana przez sędziego VAR i nie traktowana jako podlegająca wideoweryfikacji" - podsumowano. Mówiąc krótko, według Kolegium Sędziów uznało, że decyzja Piotra Lasyka o żółtej kartce dla Augustyniaka powinna zostać utrzymana, a VAR interweniował niepotrzebnie. Identyczną opinię w tym temacie wygłosił Zbigniew Boniek.













