Reklama

Reklama

Sędzia ukradł gole!

Piłkarze Liverpoolu zremisowali w Madrycie z Atletico 1:1 w meczu 3. kolejki rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów (gr. D). Negatywnym bohaterem spotkania był sędzia Claus Bo Larsen, który nie uznał dwóch prawidłowo zdobytych goli i przeszkodził w strzeleniu trzeciego.

Od pierwszych minut przewagę mieli goście. W 14. minucie Steven Gerrard zagrał świetne, prostopadłe podanie do Robbiego Keana, a ten nie zmarnował sytuacji sam na sam z Leo Franco. Po zdobyciu gola "The Reds" cofnęli się na swoją połowę, a większość akcji ofensywnych próbowali wyprowadzać, zagrywając długie prostopadłe podania środkiem pola.

Zespół z Hiszpanii próbował odrobić straty, ale nie imponował siłą rażenia. W I części spotkania najlepszą okazję do zdobycia gola dla Atletico miał Diego Forlan. W 41. minucie pięknie przymierzył zza pola karnego, ale piłka przeleciała obok interweniującego bramkarza i słupka.

Reklama

Na początku II połowy Benayoun wpakował piłkę do siatki Atletico, ale sędzia - trudno powiedzieć w jaki sposób - dopatrzył się spalonego i gola nie uznał. Arbiter miał najwyraźniej słaby dzień, bo w ciągu kilku kolejnych minut odgwizdał dwa identyczne spalone, tyle że tym razem krzywdząc Atletico! W międzyczasie Liverpool uratował słupek po ładnym uderzeniu Simao Sabrosy.

Po tych wydarzeniach piłkarze obu drużyn najwyraźniej uznali, że nie ma co atakować, skoro sędzia i tak nie uznaje goli, i w kolejnych minutach piłka rzadko opuszczała środkową strefę boiska.

Duży wpływ na poprawę gry Atleico w ofensywie miało wejście na murawę Sergio Aguero. Z kolei zejście z boiska Stevena Gerrarda zdecydowanie obniżyło wartość Liverpoolu i to zarówno w ataku, jak i odbiorze piłki.

W 83. minucie błąd popełnił Carragher, Forlan wyłożył piłkę Simao Sabrosie, a ten miał czas, aby przyjąć futbolówkę i celnie uderzyć. Reina był bez szans. W końcówce obie drużyny miały po jednej znakomitej okazji. Jednak nie wykorzystali ich: Miguel (fantastyczna parada Reiny) i Babel (główkował tuż obok słupka po dynamicznej kontrze prawą stroną Benayouna).

Bohaterem spotkania w Eidhoven był Danny Koevermans. Napastnik PSV zdobył dwie bramki, zapewniając tym samym zwycięstwo swojej drużynie.

GRUPA D

ATLETICO MADRYT - LIVERPOOL1:1 (0:1)

BRAMKI: 0:1 Keane (14.), 1:1 Simao (83.).

Sędziował: Claus Bo Larsen (Dania).

ATLETICO: Leo Franco - Seitaridis, Perea, Joshua, Antonio Lopez - Luis Garcia (46. Aguero), Camacho (72. Raul Garcia), Maniche (ŻK), Simao - Forlan, Sinama Pongolle (75. Miguel).

LIVERPOOL: Reina - Arbeloa (ŻK), Carragher, Agger, Dossena - Benayoun, Mascherano, Xabi Alonso (75. Lucas), Riera (ŻK) - Gerrard (61. Babel) - Keane (54. Kuyt).

PSV EINDHOVEN - OLYMPIQUE MARSYLIA 2:0 (0:0)

BRAMKI: 1:0 Koevermans (71.), 2:0 Koevermans (85.).

PSV: Isaksson - Salcido, Rodriguez, Marcelis, Brechet - Mendez (ŻK), Wuytens (78. Dzsudzsak), Simons, Bakkal (76. Culina) - Koevermans (ŻK), Afellay (89. Eric Addo).

OM: Mandana - Bonnart, Hilton (62. Kabore), Zubar, Taiwo - Ben Arfa (73. Valbuena), Cheyrou (82. Zenden), Cana, Ziani, Kone - Niang.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje