Reklama

Reklama

"Sagan" i "Włodar" o Lechu

Marek Saganowski i Piotr Włodarczyk w trzech meczach rundy wiosennej razem zdobyli osiem goli. Jak będą się prezentowali dziś w Poznaniu?

Marek Saganowski i Piotr Włodarczyk  w trzech meczach rundy wiosennej razem zdobyli osiem goli. Jak będą się prezentowali dziś w Poznaniu?

O tym mówić nie chcieli, ale chętnie rozmawiali o drużynie dzisiejszego przeciwnika.

- Zespół Lecha mógłby dużo w lidze zrobić, ale nie w takiej dyspozycji. My nie możemy jednak patrzeć na formę rywali, bo na mecz z Legią gotowi są nawet kontuzjowani piłkarze - powiedział "Sagan".

- Ludzie nienawidzą Legii, ale chętnie przychodzą na jej mecze. Piłkarze Lecha buńczucznie się wypowiadają, ale którzy tego nie robią. Radzewicz mówił, że przyjadą, wygrają i pojadą do Wodzisławia. Łęczna nas miała powieźć czterema bramkami. Sarnat mówił, iż dobrze mu się broni na Łazienkowskiej. Teraz Piotrek Reiss nas straszy - a niech straszy - dodaje "Włodar"

Reklama

- Pamiętam jak w 1998 roku ŁKS grał z Lechem. 25 tysięcy ludzi na trybunach, bo to były czasy kiedy prezes Ptak wpuszczał ludzi za darmo. Strzeliłem wtedy na 1:0, w wygranym przez nas meczu i pognębiłem Lecha który spadł do drugiej ligi - wspomina Saganowski.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL