Rosjanie zdruzgotani po śmierci legendy. Nie żyje najstarszy mistrz olimpijski
Przykre wieści napłynęły prosto z Rosji. 23 listopada, w wieku 99 lat zmarł Nikita Simonian - reprezentant Związku Radzieckiego oraz niekwestionowana legenda rosyjskiej piłki nożnej. Po śmierci Charlesa Coste'a w październiku tego roku, to właśnie Simonian zyskał miano najstarszego żyjącego mistrza olimpijskiego na świecie. W Rosji uważany jest za jedną z największych legend krajowej piłki nożnej.

W roku 2025 świat sportu pożegnał już wiele wybitnych osobistości. Niestety 23 listopada ten bolesny bilans powiększył się o kolejnego człowieka, który swe nazwisko zapisał złotymi literami w historii swojego kraju oraz całego świata. Tego dnia odszedł bowiem były reprezentant Związku Radzieckiego Nikita Simonian.
Nie żyje Nikita Simonian. Przez kilka tygodni dzierżył miano najstarszego mistrza olimpijskiego
Simonian jest w Rosji uważany za niekwestionowaną ikonę piłki nożnej. Był częścią drużyny, która podczas igrzysk olimpijskich w Melbourne z 1956 roku sięgnęła po złoty medal. Łącznie jako napastnik rozegrał dla Związku Radzieckiego 20 meczów, zdobywając w nich 10 goli.
Dużo bogatsza w liczby była natomiast jego kariera klubowa. W latach 1949-1959 reprezentował on barwy Spartaka Moskwa. W drużynie ze stolicy kraju rozegrał łącznie ponad 240 spotkań, w których to zanotował 159 goli, co do dziś stanowi rekord strzelecki zespołu. Aż trzykrotnie dorobił się również tytułu króla strzelców ZSRR. Jako aktywny piłkarz sięgnął ponadto po 4 mistrzostwa Związku Radzieckiego (1952, 1953, 1956, 1958) oraz 2 puchary kraju (1950, 1958).
Pasmo sukcesów kontynuował również jako trener. Prowadząc Spartak Simonian dołożył do swojej bogatej kolekcji dwa mistrzostwa Związku Radzieckiego (1962, 1996), natomiast rok po odejściu z drużyny wprowadził na sam szczyt radzieckiej ekstraklasy inny klub - Ararat Erywań (1974). Stał się także posiadaczem kolejnych 4 pucharów kraju (1963, 1965, 1971, 1973). W latach 1977-1979 sprawował także funkcję trenera piłkarskiej reprezentacji Związku Radzieckiego.
"Myślałem, że to się nigdy nie wydarzy. Że Simonian dożyje do setki. Że ta historia będzie miała piękne zakończenie" - pisał po śmierci legendarnego piłkarza rosyjski dziennikarz Jurij Gołyszak. Te słowa dobrze obrazują, jak wielką czcią zmarły był otaczany wśród swoich rodaków.
Wiele osób może kojarzyć Simoniana również z ceremonii losowania grup mundialu 2018, odbywającego się wówczas w Rosji. To za sprawą jego losu reprezentacja Polski trafiła do grupy "H", w której to zakończyła swoje zmagania na ostatnim miejscu.
W momencie śmierci Simonian dzierżył miano najstarszego mistrza olimpijskiego na świecie. Uzyskał je po śmierci francuskiego kolarza Charlesa Coste'a, który odszedł w października bieżącego roku w wieku 101 lat.











