Reklama

Reklama

​Rosjanie mają gest - nawet 22 mln euro odprawy dla Capello

Trzeba przyznać, że Rosjanie mają gest - za zwolnienie przedterminowe, z winy pracodawcy, selekcjonera "Sbornej" Fabia Capello mogą zapłacić nawet 22 mln euro.

P.o. prezesa Rosyjskiej Federacji Piłkarskiej - Nikita Simonjan poinformuje w środę komitet wykonawczy związku o zwolnieniu Capello.

Reklama

- Pieniądze nigdy nie były ani nie będą powodem do zwalniania jakiegokolwiek trenera reprezentacji Rosji - zapewniał jeszcze w sobotę rosyjski minister sportu  Witalij Mutko.

Z kolei prezes honorowy Rosyjskiej Federacji Piłkarskiej rosyjskiej - Wiaczesław Kołoskow, zapytany o to, czy znalazł się sponsor na wypłatę gigantycznego odszkodowania Włochowi, odparł:

- Gdybyśmy się nie dogadali, to reakcja przedstawicieli Capella byłaby inna. Bardziej ostra i stanowcza. A nagle wszyscy milczą. Oczywiście, porozumieliśmy się co do rekompensaty, która zadowoli wszystkich.

I tak skończyła się burzliwa przygoda wielkiego Fabia z rosyjską piłką, której kres miał nadejść dopiero po mundialu 2018 roku.  

Capello stracił sporo podczas MŚ w Brazylii, gdzie jego wybrańcy rozczarowali i nie wygrali żadnego meczu. Pod jego batutą "Sborna" wygrała tylko dwa z ostatnich 10 meczów o stawkę. Jak nie masz klasowych piłkarzy, to nawet trenerski as typu Capello nie pomoże.

Rosjan do szału doprowadzał fakt, że Capello był najlepiej opłacanym selekcjonerem spośród wszystkich na MŚ w Brazylii.

Dowiedz się więcej na temat: Fabio Capello | reprezentacja Rosji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje