Rosja wyczekuję na przełom, a tu taki cios. "Sojusznik" stanowczo odmówił
Rosjanie uparcie wywierają presję na decydentów w poszczególnych dyscyplinach sportowych, by ci umożliwili start zawodnikom spod Kremla w zawodach międzynarodowych. Starania te nie omijają piłki nożnej. "Sborna" od momentu ataku na Ukrainę rozgrywa tylko mecze towarzyskie, nierzadko z bardzo słabymi rywalami. W ostatnim czasie Rosjanie dążyli do zorganizowania meczu z Węgrami, czyli krajem przychylnym im pod kątem politycznym. Reakcja na takie plany była jednak bardzo bolesna.

Tuż po rozpoczęciu inwazji zbrojnej rosyjskiej armii na terytorium Ukrainy świat sportu w zdecydowany sposób zareagował na zastaną sytuację. Decyzję organów decyzyjnych większości dyscyplin sportowych sprawiły, że sportowcy z Rosji stali się niechcianymi gośćmi na arenie międzynarodowej.
Jedną ze sfer bez Rosjan okazała się piłka nożna. Wykluczenie "Sbornej" oraz tamtejszych klubów z rozgrywek międzynarodowych odbyło się przy sporym udziale Polaków. Wszak nasza reprezentacja miała zmierzyć się z Rosjanami w ramach baraży do mundialu w Katarze. Stanowcze weto przedstawione m.in. przez PZPN zmusiło UEFA i FIFA do zdecydowanej decyzji.
Po czterech latach od wybuchu wojny sytuacja na świeci jest już zgoła inna. Decydenci w poszczególnych dyscyplinach sportowych stopniowo ustępują pod naciskiem rosyjskiego lobby i przywracają, pod pewnymi warunkami, sportowców z tego kraju. Nierzadko wywołuje to ogromny skandal. Taki obserwowaliśmy podczas niedawnej ceremonii otwarcia paralimpiady, gdy Rosjanie występowali pod własną flagą. W ramach protestu m.in. Polacy odmówili udziału w uroczystości.
Rosjanie śnią o powrocie do wielkiego futbolu. "Sojusznik" nie wyciągnął pomocnej dłoni
Rosjanie mają ogromną ochotę, by podobny scenariusz ziścił się również w przypadku piłki nożnej. Póki co nie zapadła żadna ostateczna decyzja, a Mistrzostwa świata 2026 odbędą się bez udziału zawodników spod Kremla.
Zespołowi prowadzonemu przez Walerijego Karpina pozostają do rozegrania zaledwie spotkania towarzyskie. Pula przeciwników jest mocno ograniczona, gdyż wciąż stosunkowo niewiele krajów jest chętnych na to, by z Rosjanami grać. Przez długi czas nawet w samej Rosji śmiano się z kolejnych sparingów "Sbornej", która mierzyła się z takimi rywalami jak Brunei, Grenada, Jordania, Kuba, Syria czy Wietnam.
Te czasy wydają się być jednak poza Rosjanami, którzy podczas dwóch ostatnich przerw na mecze reprezentacji mierzyli się kolejno z Chile, Peru, Boliwią oraz Iranem. Z tego grona Iran zapewnił sobie awans na MŚ 2026, natomiast Boliwia powalczy o ten zaszczyt w barażach. W marcu potwierdzono z kolei potyczki z Nikaraguą oraz Mali.
Okazuje się, że jednym z celów rosyjskich działaczy było doprowadzenie do sparingu z reprezentacją Węgier. Wybór ten był rzecz jasna ściśle powiązany z kluczem politycznym - sprawujący w tym kraju władzę rząd Viktora Orbana wielokrotnie potwierdzał, że w toczącym się na wschodzie konflikcie bliżej mu do reżimu Władimira Putina. Jednym z wielu dowodów na taki stan rzeczy była niedawna wypowiedź ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó. Polityk wprost wyraził życzenie, by Rosjanie jak najszybciej byli dopuszczeni do rywalizacji przez UEFA.
Byłoby wspaniale, gdyby rosyjskie drużyny piłkarskie mogły znów uczestniczyć w europejskich rozgrywkach. Mam nadzieję, że UEFA rozważy swoją decyzję.
Rosjanie nadziali się ze strony Węgier na zdecydowaną odmowę. Redakcja portalu "sport.ru" przywołała wypowiedź rzecznika prasowego węgierskiej kadry Gergo Szabo. - W tej chwili mecz z reprezentacją Rosji jest niemożliwy. Zapowiedzieliśmy już mecze na marzec i czerwiec. Mecze Ligi Narodów mamy we wrześniu, październiku i listopadzie. Dlatego nasz kalendarz na ten rok jest już całkowicie wypełniony, więc nie ma na to szans. Nie wiemy jeszcze nic o przyszłorocznym kalendarzu - nawet czy będziemy mieli mecze towarzyskie - powiedział Węgier.
Reprezentacja Węgier nie zakwalifikowała się na tegoroczny światowy czempionat. Drużyna ta tej jesieni, podobnie jak Polska, zagra w dywizji B Ligi Narodów. Niedawne losowanie przydzieliło im Gruzję, Irlandię Północną oraz Ukrainę.
Zobacz również:












