Reklama

Reklama

Robert Lewandowski walczy z CR7, Messim i Cavanim o bycie najlepszym strzelcem 2017 roku

Leniwy okres przedświąteczny to idealny czas na wszelkiej maści podsumowania, ale w przypadku Roberta Lewandowskiego jest na to jeszcze za wcześnie. Wspólnie z Cristianem Ronaldem, Lionelem Messim i Edinsonem Cavanim napastnik Bayernu Monachium i reprezentacji Polski bije się o ostatni tytuł w tym roku. Czy to "Lewy" zostanie najlepszym strzelcem Anno Domini 2017?

53 gole - Robert Lewandowski (54 mecze, 1 do końca)

Lato w Monachium było gorące nie tylko ze względu na wysokie temperatury. O odpowiednią atmosferę zadbał również Robert Lewandowski, który poskarżył się niemieckiej prasie, że w ostatnim meczu sezonu z Freiburgiem jego koledzy z Bayernu nie zrobili wystarczająco dużo, by mógł sięgnąć po koronę króla strzelców. Sprawa rozeszła się po kościach, Lewandowski znów jest liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi, a w środę wieczorem przekonamy się, czy koledzy wzięli sobie jego słowa do serca. W 1/8 finału Pucharu Niemiec Bayern podejmie Borussię Dortmund, czyli drużynę, którą polski piłkarz zna na wylot. "Lewy" zrobił już naprawdę dużo. W dużej mierze dzięki perfekcyjnym eliminacjom do mistrzostw świata po raz pierwszy w karierze przekroczył 50 goli w jednym roku kalendarzowym. Po raz pierwszy w tej prestiżowej klasyfikacji ma szansę pogodzić Cristiana Ronalda i Lionela Messiego, z którymi w tej chwili jest po równo.

Reklama

Zobacz zestaw par 3. rundy Pucharu Niemiec

53 gole - Cristiano Ronaldo (59 meczów, 1 do końca)

- Jestem najlepszym piłkarzem w historii - powiedział buńczucznie Cristiano Ronaldo, gdy odebrał piątą "Złotą Piłkę". Część środowiska oczywiście to wyśmiała, rzecznik Barcelony zaprosił Portugalczyka na Camp Nou, "gdzie co dwa tygodnie mamy przyjemność oglądania najlepszego piłkarza na świecie", ale fakty są takie, że z Ronaldo po prostu trzeba się liczyć. W sobotę El Clasico. Jeśli do tego czasu Robert Lewandowski nie wykona żadnego ruchu, niewykluczone, że to właśnie w trakcie Gran Derbi rozstrzygną się losy korony króla strzelców 2017 roku. Cristiano Ronaldo zawsze jest pod specjalnym nadzorem Katalończyków, ale i tak przeciwko Barcelonie w Primera Division strzela w co drugim El Clasico.

W sobotę wypada mecz z bramką...

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Primera Dvision

53 gole - Lionel Messi (63 mecze, 1 do końca)

Dwa słupki, poprzeczka, do tego zmarnowany rzut karny - na finiszu wyścigu królów żaden z napastników nie miał takich ciężarów jak Lionel Messi w meczu ostatniej kolejki z Deportivo La Coruña. Z drugiej strony czy można sobie wymarzyć lepsze zakończenie dla Argentyńczyka niż gol w El Clasico na Santiago Bernabeu, którym Messi pozbawiłby tej korony Cristiana Ronalda? Za coś takiego należałby się szpaler!

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Primera Dvision

52 gole - Edinson Cavani (61 meczów, 1 do końca)

Mniej o gola od powyższej trójki ma Edinson Cavani z PSG, co absolutnie nie znaczy, że można go skreślać. Wręcz przeciwnie. W Paryżu Urugwajczyk długo był w cieniu Zlatana Ibrahimovicia, ale kiedy szwedzki napastnik odszedł do Manchesteru United, gwiazda Urugwajczyka zaświeciła pełnym blaskiem. W premierowym sezonie bez kuli u nogi, jaką był dla niego "Ibracadabra", Cavani strzelił w Ligue 1 35 goli, tylko o trzy mniej niż Ibrahimović rok wcześniej. Latem niedźwiedzią przysługę w wyścigu o koronę króla strzelców 2017 roku zrobił Cavaniemu prezydent PSG, który ściągnął na Parc des Princes Nemara i Kyliana Mbappe. W lidze ta dwójka ma już taki sam dorobek jak Urugwajczyk, który pozostał numerem 1 w zespole. Tak jak Lewandowski rok zakończy w środę, ligowym meczem z Caen. W jednym z ostatnich występów przeciwko tej drużynie Urugwajczyk zabił rywali czterema golami. Teraz staje przed ostatnią szansą na pierwszego hat tricka w tym roku kalendarzowym.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Ligue 1

50 goli - Harry Kane (50 meczów, 2 do końca)

Harry Kane to jedyny z tego elitarnego grona, którego współczynnik goli do meczów wynosi dokładnie 1,00, jak i jedyny, który do końca roku rozegra jeszcze dwa mecze. Problem w tym, że Kane ma do odrobienia aż trzy gole do "Lewego", a trudno spodziewać się, by w ostatnich występach wszyscy najskuteczniejsi piłkarze w Europie solidarnie odmówili zdobywania bramek. Dzień przed Wigilią Tottenham czeka wyjazd do Burnley. Kibiców Lewandowskiego powinna uspokoić wiadomość, że to drużyna, która ewidentnie nie siedzi Kane'owi. Do tej pory strzelił temu zespołowi tylko jednego gola. Już drugiego dnia świąt czeka go być może najważniejszy mecz w roku z Southampton, tak więc w przypadku reprezentanta Anglii obżarstwo w Boże Narodzenie nie wchodzi w grę.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

łup

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje